„DRACULA HISTORIA NIEZNANA” – „Dracula Untold”

 

 

Dracula Untold poster

 

 

Film łączy w sobie dwie opowieści. Jedna z nich bazuje na autentycznej postaci – walczącego z Turkami Vlada Palownika, druga odnosi się do legendy dotyczącej pojawienia się pierwszego na Ziemi wampira. Vlad Tepes (Luke Evans) to młody książę, który chcąc uwolnić i zarazem ocalić życie rodziny z rąk okrutnego sułtana, a także mając na uwadze dobro swojego kraju, postanawia sprzedać duszę diabłu. W ten sposób staje się pierwszym wampirem na świecie – znanym jako Hrabia Dracula.

Jak długo będzie istniał świat, tak wiele będzie różnych ekranizacji Draculi. Mimo, iż powstaje tych filmów dużo, to jednak nie są w stanie one przebić ekranizacji z 1992 roku, którą nakręcił Francis Ford Coppola. Tam właśnie był klimat jakiego szukam w takim filmie. Tam wszystko mnie przekonywało i było spójne. Wróćmy tym czasem do najnowszej ekranizacji „Dracula Untold” , która weszła do naszych kin 17 października 2014 roku. Reżyser Gary Shore stara się przekazać widzom coś z innej strony, jak to nazwał nieznanej. Poznajemy z punktu widzenia reżysera i scenarzystów historię nastania Księcia Dracula. Można wierzyć lub nie, jest to tylko kolejny film, który ma zająć nam czas w przyjemny rozrywkowy sposób. Patrząc na całość, to muszę przyznać, iż tytuł ogląda się ciekawie. Tak, nawet wciąga nas historia. Jednakże bardziej wciąga to czego dotyczy, a mianowicie pokonania Turków. Wszystko się skupia na scenach batalistycznych, chociaż nawet trudno to nazwać scenami walk, gdyż zazwyczaj jest to – jeden przeciwko tysiącom ukazane jako rzeż. Niestety jest coś kosztem czegoś. Za mało mi Draculi w Draculi. Postać Księcia gdzieś mi się rozmywa i przestaję traktować ten film jako Jego historię. Tytuł nie ma mrocznego klimatu, który bardzo szybko się rozmywa z biegiem czasu. Całość staje się czymś w rodzaju połączenia SciFi z przygodom i historią.

Gdy patrzymy uważnie i staramy się wejść głębiej  w temat, to zaczniemy zauważać wiele nieścisłości lekko absurdalnych, które wypływają ze scenariusza. Po prostu jak widać scenarzyści  Matt Sazama i Burk Sharpless mieli w swoich głowach wizję czegoś co też do końca nie kontrolowali i czasem o czymś zapominali.  Jednym z przykładów było to, że na Draculę działało światło czy srebro tylko wtedy jak scenarzyści sobie o tym przypomnieli – trochę irytujące (przynajmniej dla mnie) podczas oglądania, gdyż to wyłapywałem samoistnie bardzo często i zastanawiałem się – o co chodzi? Sam Sułtan był znowu niezwykle karykaturalny – dlaczego tak to przedstawiono? Ne będę tutaj punktował filmu ze szczegółów na które zwróciłem uwagę, gdyż nie ma to sensu. Może ktoś powie – czepiasz się! Nazwijcie to jak chcecie, jednak zwracam uwagę w filmach na wiele rzeczy, a w tym przypadku one same stawały mi przed oczami.

Podsumowując całość jaką widziałem, to podciągam tą ekranizację jako średnio udaną w formie przedstawienia Księcia Draculi. Temat tej postaci się rozmywa w trakcie filmu zastępując to sprawą pokonania Turków. Drugą stroną jest to, iż film ogląda się dobrze i jak nie będziemy zwracać uwagi na szczegóły to otrzymamy podczas tej 1 godziny 32 minut dobre kino akcji ze scenami walk. Gra aktorska mnie w żadnym wypadku nie powalała, więc nawet nie jest zbytnio o czym pisać, po za jednym wyjątkiem. Pojawia się na krótko Mistrz wampirów, którego zagrał Charles Dance. Sceny w których się pojawia, mają klimat pewnej tajemnej grozy, której brakuje w całym tym filmie.

Sami zobaczcie ten tytuł. Pod względem akcji zapewne nudzić się nie będziecie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s