„ELIZA GRAVES”

 

 

eLIZA

 

Do Stonehearst, zakładu dla obłąkanych, przybywa młody absolwent medycyny – Edward Newgate. Eliza Graves jest tam jedną z pacjentek. Tak zaczyna się ta tajemnicza opowieść w której zaczniemy uczestniczyć, gdy tylko zasiądziemy w sali kinowej. Tytuł jest produkcji amerykańskiej, jednak podczas oglądania nie wyczuwamy tego tak mocno. Zapewne to przede wszystkim dzięki świetnej grze aktorom, którzy są Brytyjczykami a to w sposobie gry wiele znaczy. Dodatkowo mamy piękne, tajemnicze plenery, które dodają odpowiedniego klimatu. Całość była kręcona w Bułgarii co nadaje filmowi surowego klimatu, jak najbardziej odpowiedniego do tej opowieści opływającej w szaleństwo umysłu. Dla samej ciekawostki, tytuł jest oparty na opowiadaniu o tytule „System doktora Smoły i profesora Pierza”, którego autorem jest Edgar Allan Poe. W tym wszystkim jest Amerykanin Brad Anderson reżyser filmu oraz Joe Gangemi scenarzysta. Efekt końcowy jest bardzo zadowalający.

Podczas oglądania nie wyczuwałem czasu jaki po prostu mi przeleciał. Film trwa 1 godzinę 52 minuty i ani sekundy się nie nudziłem. Sama historia jest ciekawa i wciągająca, szczególnie jak z czasem poznajemy istotne szczegóły. Miałem wrażenie, że wszystko jest przemyślane w tym tytule dzięki czemu ogląda się to szybko i lekko. Filarem tego filmu są wspaniali aktorzy, którzy budują napięcie w tej szalonej opowieści. Ben KingsleyMichael CaineKate BeckinsaleJim SturgessDavid Thewlis, to własnie dzięki nim poznajemy zakamarki i ukryte tajemnice pewnego zakładu psychiatrycznego położonego z dala od ludzi, z dala od miasta, na totalnym bezludziu. Świetne ujęcia, zdjęcia wspomagane odpowiednio dobraną muzyką trzymają nas w napięciu i oczekiwaniu z pytaniem na ustach … co dalej?

Do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć podczas oglądania jak to się może zakończyć i do czego to wszystko prowadzi. Przecież to co widzimy, nie może trwać w nieskończoność i musi mieć swój koniec. Wielkim plusem jest zaskakujące zakończenie, które pojawia się nagle, a co ważne nie przyszło nam do głowy (przynajmniej mi). „Eliza Graves”   to ciekawa pozycja filmowa, którą warto zobaczyć, gdyż temat nie jest aż tak oklepany, a do tego pokazany z pomysłem. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s