„EPICENTRUM” – „Into the Storm”

 

 

epicentrum

 

 

W ciągu jednego dnia Silverton zostaje spustoszone przez niespotykaną do tej pory serię tornad. Całe miasteczko pozostaje na łasce i niełasce nieobliczalnych i śmiercionośnych cyklonów, a łowcy tornad przewidują, że najgorsze dopiero przed nimi. Większość mieszkańców szuka schronienia, lecz niektórzy ruszają w kierunku oka cyklonu. Chcą sprawdzić, jak daleko może posunąć się łowca burz, by zrobić zdjęcie swojego życia. Film „Epicentrum” widziany oczyma zawodowych łowców burz, żądnych wrażeń amatorów i odważnych mieszkańców miasta pozwala widzom znaleźć się w samym centrum wydarzeń i przekonać się o niszczycielskiej sile przyrody, utrwalonej w obiektywie ich aparatów.

Tym razem zabrałem się za coś bardziej lżejszego w formie adrenaliny i rozrywki po amerykańsku. Może i dużo nie można napisać o tym filmie, gdyż jest to po prostu kolejny blockbuster, który ma przyciągnąć do kin. Wszystko stawia się na efekty specjalne, które z resztą w kinie robią wrażenie i o to chodziło. „Epicentrum”  to kolejna opowieść o łowcach burz pokazana w sposób powielany milion razy. Jednak czego innego można się spodziewać po takich produkcjach. Wątpię czy tego typu obrazy filmowe nakręcone przez amerykańskich filmowców będą się kiedykolwiek różnic od siebie. Nie jest to jakiś tam wyrzut, absolutnie. Tak już jest, że stawia się na rozmach. W tym przypadku można powiedzieć, iż w wielu scenach ten rozmach widać, a samo tornado potrafi na ekranie wywrzeć wrażenie. Nawet udało się po amerykańsku wycisnąć łzy z widza w tym filmie po około godzinie, gdy ze swoimi bliskimi żegna się para nastolatków uwięziona w szczelinie wypełniającej się wodą.

Na niedzielne popołudnie był to dobry tytuł z ciśnieniem. Efekty zadowalające, nie było dłużyzn niepotrzebnych, co bardzo cieszy. Przez 1 godzinę 29 minut stopniowo przygotowuje się nas do wielkiego uderzenia czegoś gigantycznego. Od czasu do czasu i taki film trzeba zobaczyć, by się po prostu rozerwać w sposób wybuchowy. Jeżeli chcecie, to „Epicentrum”  zobaczcie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s