„KROCZĄC WŚRÓD CIENI” – „A Walk Among the Tombstones”

 

 

Krocząc

 

 

Eksglina Matt Scudder (Liam Neeson) zarabia na życie jako prywatny detektyw. Zostaje wynajęty przez handlarza narkotyków, którego żonę porwano, a następnie zamordowano w brutalnych okolicznościach. Scudder rozpoczyna śledztwo i wkrótce odkrywa, że za śmiercią kobiety stoją seryjni mordercy, mający na koncie szereg krwawych zbrodni. Balansując na granicy prawa, detektyw zrobi wszystko, by powstrzymać psychopatycznych zabójców przed kolejnym atakiem

Jestem po seansie tego tytułu i muszę powiedzieć, iż jestem zaskoczony tym, że udało mi się wreszcie zobaczyć naprawdę dobry rasowy kryminał rodem z lat 70 czy też 80. Przypuszczam, że gdyby został on nakręcony w tamtych czasach teraz zaliczałby się do klasyki gatunku. Wszyscy stawiają zazwyczaj na sensacyjne filmy. Musi być wielka i szybka akcja. Mnóstwo strzelaniny, efektowne pościgi samochodowe na ulicach miast, egzekucje itp. Wziąć się za kryminał, to już cięższa sprawa, przypuszczam, iż może odstraszać to, że twórców przerasta pomysł na stworzenie dobrej historii opowiedzianej w dobrym gęstym klimacie. Na szczęście potrafią się znaleźć reżyserzy, którzy chcą spróbować akurat tej bajki, jaką jest kryminał. Scott Frank , reżyser oraz scenarzysta „Krocząc wśród cieni” daje nam porządną dawkę emocji, opierającą się na opowiedzianej historii pewnego policjanta.

Wszystko jest spójne i ma odpowiednie tempo. Tutaj nie ma niepotrzebnej szybkości do jakiej nas przyzwyczajają twórcy, kręcąc filmy sensacyjne. w tym przypadku mamy krok w tył, w stare dobre czasy, gdy filmy polegały na dobrej reżyserii i klimacie. Nie przeczę – jest to kawał dobrego męskiego kina iście z lat 70, nawet mogę posunąć się dalej i porównać to do choćby ról Brudnego Harrego z Clintem Eastwoodem. Film trwa prawie 2 godziny bez 6 minut, ale a żadnym wypadku nie nudzi. Tutaj nie ma dłużyzn, gdyż wszystko jest wypełnione konkretnym kierunkiem działania naszego głównego bohatera, którego gra Liam Neeson. Bardzo cieszę się z tego, iż Neeson stworzył postać, która jest bardzo odległa od tych, do których nas przyzwyczaił w ostatnim czasie. Odciął się od „Uprowadzonej” czy ostatniego „Non-Stop”. Pokazał inną grę, inną twarz, która świetnie się wpasowała w klimat tego filmu. Samotnik, który stara się doprowadzić do końca swoją sprawę. Chce dopaść zwyrodnialców, którzy dla własnej zabawy pozbawiają ludzi życia. Mimo, że sam nie działa całkiem z prawem, to prawo jest dla niego istotne. Dylematy człowieka po przejściach, tylko podsycają całą atmosferę. To pewna walka samego ze sobą, by coś sobie udowodnić.

Kryminały, które powstają w naszych obecnych czasach są zazwyczaj słabe. Niestety, wielu reżyserów nie czuje tematu i czyni ze swoich filmów jeden miszmasz, ratując się akcją. Z tego tez powodu przestałem być fanem kryminałów, chyba zbyt często się na tym spaliłem, co doprowadziło do tego, że przestałem po nie sięgać. Scott Frank daje nadzieję na to, że jednak można nakręcić świetny film w gatunku, który opiera się na stabilnej opowieści i do tego bardzo dobrze opowiedzianej. Nic dodać, nic ująć.

Świetny klimat filmu, prosta i przejrzysta fabuła, całość bez podwójnego dna, co wprowadzało by pewną psychologię (jest to nie potrzebne). Bardzo dobra gra aktorska i nowa twarz Nesson’a odcinającego się tym, od swoich pozostałych bardzo podobnych ról. Klimat trzymający w napięciu, który daje nam poczucie czegoś mocnego. Polecam Wam ten tytuł, gdyż to naprawdę kawał dobrego kryminału, którego nie można przegapić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s