„OBYWATEL”

 

 

Obywatel

 

 

Obywatel Jan Bratek. Gdziekolwiek się nie pojawi, ściąga na siebie lawinę niespodziewanych zdarzeń. Niczym Forrest Gump, Bratek bierze udział w najważniejszych wydarzeniach swojej epoki. Ma wielkie szczęście, a może raczej… pecha, że zawsze znajduje się w miejscach, gdzie historia akurat zmienia swój bieg. Los miota nim zarówno w czasach komuny, jak i w nowoczesnej, demokratycznej Polsce doprowadzając do zabawnych wpadek.

Nie jestem jakimś tam sobie krytykiem filmowym itp. Po prostu prowadzę swojego bloga i wyrażam swoją (tylko) swoją opinię na temat tego co zobaczę. Patrzę na wszystko ze swojego punktu widzenia i nie każdy musi się z tym zgadzać. Nawet dobrze, jak się ktoś nie zgadza, gdyż to potem prowadzi do ciekawych rozmów na temat danego wydarzenia, książki czy też filmu. Byłem w niedzielę w kinie na filmie „Obywatel”.  Sam tytuł w polskich kinach jest już od pewnego czasu, więc i zobaczenie go w dogodnych godzinach jest mniejsze. Jakie było moje wielkie zdziwienie, gdy na seansie o godzinie 16.00 była pełna sala kinowa! Powiem szczerze, już dawno czegoś takiego nie widziałem w kinie. Tym bardziej, że to już nie jest taka całkiem świeżynka. Powrócę jednak do tytułu. Jerzy Stuhr nakręcił wyśmienity film od początku do samego końca, napisał scenariusz i wyreżyserował. Uważam tak samo jak wielu, iż jest to rewelacyjna rola porównywana do tej w Seksmisji. W momencie, gdy film wkroczył w Polskie kina, rozgorzała dyskusja. Wiele środowisk się oburzało na reżysera, jak mógł w taki sposób ukazać Polskę oraz Polskie społeczeństwo. Po obejrzeniu teraz tego filmu, uważam, że był to strzał w dziesiątkę – przecież nic nie przerysował, a prawda zawsze będzie kolcem w oku.

Pan Stuhr pokazał cała prawdę o Polsce, o Polakach. Tak niestety jest i każdy z nas widzi to na każdym kroku. Układy, układziki, nietolerancja, pozerstwo, pieniądze, tajemnice … można by tak wymienić. Niestety wielu twórców jest bardzo poprawnych politycznie i nie chce, lub boi się ukazywać często prawdę, która może zatrząś niektórymi środowiskami. Jednak po to jest sztuka, nie ważne w jakiej formie, ważne by niosła emocje, każde emocje. Reżyser pokazał cały obraz Polaka na przestrzeni dziejów Polski, bez względu na to w jakim systemie żyjemy. Bardzo ważne jest to, iż potrafił w to tchnąć niezły humor, który bawi podczas oglądania tego obrazu. Byłem w kinie i słyszałem jak ludzie się śmiali, co również nie jest częste na polskich komediach.

Kawał dobrej reżyserii, kawał dobrego aktorstwa, świetne dialogi, wciągająca fabuła, lekkość, humor, dramat …. wszystko to w tym jednym filmie trwającym 1 godzinę 48 minut. Na „Obywatelu” nie można się nudzić. Cieszę się, że Jerzy Stuhr jest w tak świetnej formie i nadal ma w sobie chęć tworzenia takich filmów, które potrafią poruszać. W Obywatelu mamy wiele bardzo dobrych ról, które zostają w naszej pamięci. Maciej Stuhr w roli młodego Bratka, Magdalena Boczarska w roli matki z młodości Jana, rewelacyjna Sonia Bohosiewicz w roli żony Bratka (ona wymiata ), Barbara Horawianka w roli matki Jana Bratka i jeszcze Violetta Arlak w roli Kazi, która dodaje kolejnego smaczku w całej historii. Oglądając ten tytuł, widzimy, że nic nie jest tutaj przypadkowe. Tak miało być i tak jest. Jeżeli jeszcze macie okazję zobaczenia tego filmu w kinach to Wam go polecam, naprawdę warto. Rzadko się zdarza Polskie kino na takim poziomie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s