„KRÓLOWA KASYNA” – „L’homme qu’on aimait trop”

 

 

Królowa Kasyna

 

 

Nicea, rok 1976. Po rozstaniu z mężem, Agnès Le Roux wraca z Afryki do swojej matki Renée, właścicielki kasyna Le Palais. Wkrótce dziewczyna zakochuje się w przyjacielu Renée, dziesięć lat starszym prawniku Maurice. Agnès, jako współwłaścicielka kasyna, chce się uniezależnić od matki i sprzedać majątek rodzinny, ale Renée stanowczo odmawia. Nie wie jeszcze, że Agnès ma po swojej stronie Maurice’a i szefa mafii, który chce przejąć Le Palais…

Kino francuskie zawsze mnie będzie przyciągało, ono jest jakieś i to ma w sobie magnes. Jeżeli mowa o Francji to oczywiście musi być także Catherine Deneuve. Zawsze poluję na filmy z tą aktorką, gdyż są one jak miód dla duszy. Zazwyczaj rolę bardzo udane i jedyne w swoim rodzaju. Najnowszy film „Królowa Kasyna” świetnego reżysera André Téchiné miał swoja premierę 21 maja 2014 roku. Jakoś nie widać i nie słychać, by tytuł wkroczył do naszych kin. Jak zawsze w większości takich sytuacji. Ja na szczęście miałem sposobność zobaczyć już ten tytuł i wyrazić mogę swoją opinię na jego temat. Obraz nie jest całkiem łatwy w odbiorze, gdyż dotyczy dość poważnego tematu, który został zapożyczony z życia. Historia wydarzyła się naprawdę i toczyła się jeszcze i w tym roku. Co i jak to dowiecie się drodzy widzowie na samym końcu filmu w dodatkowej informacji. W tym przypadku jednak było coś nie tak. Cała fabuła, jak pisałem, oparta na autentycznych wydarzeniach niestety była pozbawiona emocji, które powinny być wyczuwalne w wielu scenach. Nie wiem dlaczego tak się stało. Zbyt wiele chłodu biło z ekranu, a nie powinno – tak przynajmniej uważam. Wiele scen wręcz prosiły się o podkreślenie, jednak to gdzieś uciekało niestety.

Cały film trwa prawie 2 godziny, bez 4 minut co czyni z niego długą opowieść. Cały wątek jaki rozgrywa się wokół kasyna, do tego relacji między matką a córką, nie za bardzo porywa. Ciekawość gdzieś po drodze ucieka. Mamy momenty, gdzie przychodzi znużenie podczas oglądania i nasze zaangażowanie w całą historię stopniowo topnieje. Sam wątek prawnika, wydaje mi się bardzo ciekawy przy całości i gdyby był mocniej nakreślony, to by ratowało film. Niestety nawet rola Catherine Deneuve jest w tym tytule bardzo nijaka. Brak w niej osobowości, miałem wrażenie gry automatycznej, tak jak by ktoś zmusił Ją do zagrania w tym filmie.

Jestem gdzieś po środku po obejrzeniu tego filmu. Długi, bez emocji, średnia gra aktorów powoduje, że dopada nas zmęczenie i niechęć poznania końca historii. Mam zawsze zasadę, iż oglądam filmy do końca, by mieć pełen obraz o całości. Historia sama w sobie bardzo ciekawa i dziwię się dlaczego reżyser nie wykorzystał tego potencjału, a nie należy do naturszczyków. Trudno, zdarza się również najlepszym. Sami zadecydujcie czy go chcecie zobaczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s