„POWIEDZMY SOBIE WSZYSTKO” – „This Is Where I Leave You”

 

 

this-is-where-i-leave-you

 

 

Czwórka rodzeństwa po przejściach i burzach dorosłego życia, wraca do rodzinnego domu, zmuszona na tydzień ponownie zamieszkać pod jednym dachem. Towarzyszy im ich nadopiekuńcza matka, a także zbieranina małżonków oraz byłych i niedoszłych partnerów. W gronie najbliższych osób rozliczają się z przeszłością i problemami w związkach, co ostatecznie, za sprawą przezabawnych i wzruszających wydarzeń, prowadzi do odbudowania nadszarpniętych relacji. Pojednaniu towarzyszy chaos, radość, smutek oraz przebaczenie, których można doświadczyć tylko w rodzinie — tej samej, która z jednej strony doprowadza nas do szaleństwa, a z drugiej przypomina o tym, kim naprawdę jesteśmy i co w nas najlepsze.

Spokojnie mogę napisać, iż ten film jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. Niby to taka komedia, a z drugiej strony potrafi odsłonić wszystkie słabości każdej rodziny. Na co dzień żyjąc osobno, w różnych częściach kraju nie zdajemy sobie sprawy ile tak naprawdę może nas łączyć, a co gorsza dzielić. Na ile możemy sobie pozwolić w gronie rodziny, sprawdzimy tylko w momencie przebywania razem pod jednym dachem. w tym przypadku, dach będzie musiał wiele wytrzymać.

Znalazłem czystym przypadkiem i też obejrzałem dla zabicia czasu. Jednak jak się okazało był to naprawdę trafiony wybór. Mimo, iż jest to film produkcji USA, do tego sygnowany jako komedia, to potrafimy się odnaleźć w tym galimatiasie pewnej rodziny, która ma wewnętrzne kompleksy. Wystarczy spędzić ze sobą jeden tydzień, by okazało się, że jest inaczej, niż by się wydawało. Oprócz tego każda z postaci dostrzeże w sobie coś, czego nie dostrzegała wcześniej.

Reżyser filmu Shawn Levy w dość lekki, nie nachalny sposób wciąga nas do pewnego domu, byśmy poznali członków rodziny, którzy spotkali się na pogrzebie Ojca. Od tego się wszystko zaczyna. „Powiedzmy sobie wszystko”  to film o życiu, o jego dramatach oraz sielankach. Decyzjach, tych złych oraz dobrych nawet podjętych zbyt późno. Czasem dramatyczny, czasem wesoły, czasem ckliwy … wszystko razem zmieszane daje odpowiednią mieszaninę, w której potrafimy się odnaleźć. Postaci w tym tytule także są fajnie wykreowane i zagrane, co pozwala nam szybko nabierać do nich sympatii. Prym wiedzie oczywiście Jane Fonda w roli seniorki rodu. Kobieta o otwartym nastawieniu do życia, pod każdym względem. Sami musicie zobaczyć co mam na myśli 🙂

Spokojnie polecam na te zimowe wieczory lub popołudnia, gdyż to fajna rozrywka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s