„PUDŁAKI” – „The Boxtrolls”

 

 

Pudłaki

 

 

Pudłaki to urocze psotne świrusy, które uwielbiają zabawę i mają dobre serca. Wiodą spokojne radosne życie w zbudowanych pod ulicami miasteczka Cheesebridge podziemiach, a ubierają się w pozostawione do recyklingu pudełka, które noszą jak żółwie swoje skorupy. Są przyjazne i zupełnie niepodobne do nadętych wytwornych mieszkańców wiktoriańskiego Cheesebridge, których obsesją jest bogactwo, pozycja klasowa i uchodzące za szczyt luksusu najbardziej śmierdzące na świecie sery. Starając się trzymać razem w swoim podziemnym świecie, Pudłaki zajmują się tym, co najbardziej lubią i najlepiej potrafią – zbieraniem odpadków po ludziach. Przerabiają je potem na fantastyczne, magiczne wynalazki. Ich działania nie znajdują jednak zrozumienia w świecie ludzi, szczególnie w kontekście nieprawdziwych opowieści rozsiewanych na ich temat.

Animację tą zobaczyłem z czystej ciekawości, gdyż często trafiałem na jakieś teksty o niej na stronach internetowych. Postanowiłem znaleźć chwilę i zobaczyłem „Pudłaki”.  Bardzo rzadko się zdarza, bym się przychylił do podsumowania danego tytułu przez innych ludzi. Jadnak w tym przypadku widocznie miałem takie samo odczucie. Wszystko jest bardzo sympatyczne, lecz bardzo nudne. Mam wrażenie, iż tandem reżyserski  Anthony Stacchi i Graham Annable totalnie nie wiedzieli jak mają przedstawić tą historię w formie animacji. Ta (nazwijmy to bajka) nie była ani straszna, ani mroczna, ani piękna, ani zabawna, ani ponura …. już sam nie wiem jaka ona była. Brak w niej było ważnych emocji, które miały by na celu ukazanie sedna całej sprawy i istoty życia Pudłaków. Przez tą 1 godzinę 36 minut balansowałem na krawędzi znudzenia, a moje myśli potrafiły odpływać w innym kierunku. Patrząc na ekran, to widzimy, iż trochę się dzieje. Jednak wielu scenom brakuje konkretnego klimatu, emocji które powodowały by nasze zainteresowanie. Niestety sama sympatia do tych brzydkich, aczkolwiek przyjemnych stworków nie wystarcza. Przez ten kierunek twórców, całość się totalnie rozmywa, a po zakończeniu oglądania totalnie zapominamy o czymś takim jak Pudłaki. Szkoda, wielka szkoda. Mogło być naprawdę ciekawie i przede wszystkim klimatycznie.

Chyba tak naprawdę na co mogę zwrócić uwagę i jest na plus, to strona wizualna tej animacji. Można powiedzieć, iż technika cieszy to nasz wzrok. Animacja po-klatkowa wykonana jest na bardzo wysokim poziomie i widać, że zajęli się tym fachowcy. Dostrzegamy nieprawdopodobną dokładność w budowie brukowanych ulic, domostw czy całej też konstrukcji podziemnej kryjówki tych stworków. Tak naprawdę to nie wystarcza, gdyż podczas oglądania ważna jest fabuła, która w tym wypadku kuleje. Ja się rozczarowałem. Wy sami stwierdzicie podczas oglądanie (jak po nią sięgnięcie) czy jednak przemawia do Was ten świat stworzony przez amerykańskich twórców.

 

Jedna myśl na temat “„PUDŁAKI” – „The Boxtrolls”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s