„LEKARSTWO NA MIŁOŚĆ”

 

 

Lekarstwo

 

 

Komedia oparta na podstawie prozy Joanny Chmielewskiej przedstawiająca zabawną historię prywatnego śledztwa przeciw szajce fałszerzy. Joanna, piękna pani architekt, nie wychodzi z domu, czekając aż zadzwoni do niej ukochany Janusz. Odbierając kilka pomyłkowych telefonów, przypadkowo staje się łączniczką szajki fałszerzy banknotów. Nieświadoma swej roli dziewczyna daje się namówić na spotkanie Andrzejowi, jednemu ze swoich tajemniczych rozmówców. Intrygujące zachowanie nieznajomego sprawia, iż dochodzi do przekonania, że jest on szefem gangu. Razem ze swoją przyjaciółką Janką postanawia go śledzić. Niebawem zostaje porwana, co prowadzi do kolejnych zabawnych i komicznych wydarzeń.

Tym razem cofnę się kilkadziesiąt dobrych lat wstecz, jednak myślę, że naprawdę warto. Film ten widziałem już kilka razy, ale jakoś tak się złożyło, iż nic na jego temat nie pisałem. Uważam, że warto Was drodzy czytelnicy nim zainteresować, gdyż jest to kawałek dobrego polskiego kina, jakiego już nie doświadczamy. Rok 1966 znany reżyser Jan Batory wraz ze znaną pisarką kryminałów Joanną Chmielewską piszą scenariusz do filmu „Lekarstwo na miłość”.  Jestem fanem tej autorki książek. Zostałem „zarażony” Nią, przez swoją Przyjaciółkę i tak już zostało. Do samego końca czytałem Jej książki. (Niestety Joanna Chmielewska już nie napisze nic dla Nas, jednak zawsze możemy powrócić do Jej książek).

Dzięki współpracy tych dwóch osobistości – filmu oraz kryminału pisanego, powstał ten tytuł, który trzeba zobaczyć. Dialogi, na których wszystko się opiera są wprost rozwalające – przecież to cała Chmielewska proszę państwa 🙂 Wielkim dodatkowym atutem tej produkcji są główne postaci, w które wcieliły się rewelacyjne dwie polskie aktorki. Takiego duetu kobiecego nie można pominąć, wręcz trzeba je zobaczyć na ekranie w akcji – Kalina Jędrusik jako Joanna oraz Krystyna Sienkiewicz w roli Przyjaciółki Janki. Te dwie panie wręcz wymiatają swoimi pomysłami oraz rozmowami między sobą. Towarzyszy im pewien tajemniczy mężczyzna, w role którego wciela się Andrzej Łapicki. Cała historia jest zagmatwana na tyle, na ile same główne bohaterki sobie ją zagmatwają 🙂

Filmy z tamtych czasów są inne, mają swój niepowtarzalny klimat, humor jakiego teraz już brakuje. Wtedy stawiano na jakość, a nie na ilość czy też pieniądze. Dzięki temu produkcje z okresu złotych lat filmu polskiego są nadal zabawne i ogląda się je z sentymentem.

Na szczęście, dzięki temu, że sama Chmielewska brała udział w powstawaniu tego filmu, to całość nie została zepsuta, natomiast nabrała Jej szczególnie rozpoznawalnego klimatu. Cóż mogę Wam jeszcze napisać? Z pewnością polecam wszystkim ten film na rozluźnienie, gdyż jest zabawny i przyjemnie się go ogląda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s