„MAGIA W BLASKU KSIĘŻYCA” – „Magic in the Moonlight”

 

 

Magia w blaskiu

 

 

Chińczyk Wei Ling Soo jest najznamienitszym iluzjonistą swoich czasów, ale mało kto wie, że za jego sceniczną maską kryje się arogancki Anglik – Stanley Crawford (Firth), żywiący wyjątkową awersję do wszelkiej maści spirytystów. Za namową przyjaciela Stanley wyrusza z misją do położonej na Lazurowym Wybrzeżu posiadłości rodziny Catledge. Na miejscu, udając zamożnego biznesmena, ma zdemaskować oszustwa pięknej kobiety-medium – Sophie Baker (Emma Stone), rzekomo potrafiącej czytać w myślach i rozmawiać z duchami. Zadanie Stanleya skomplikuje się, gdy on sam wpadnie w sidła zniewalającego uroku Sophie, a próbka niezwykłych zdolności medium na dobre zachwieje wszystkim, w co dotychczas wierzył.

Po Blue Jasmine oczekiwałem kolejnego filmy tego bardzo płodnego reżysera. Woody Allen ma swoje lepsze oraz gorsze filmy o czym się nie raz przekonałem. Jak już jest dobra fala, to w którymś momencie jak by przychodziło chwilowe wypalenie. Przyszła kolej na „Magię w blasku księżyca” . Niestety nie jest to film na miarę swojego poprzednika Blue Jasmine, gdzie fabuła była wciągająca, zabawna a główna rola była zachwycająco świetna. Ten film zaliczam do przeciętnych produkcji Allena. Dostajemy prostą historie opartą na zauroczeniu. Sam pomysł na całość jest nawet dość ciekawy, jednak myślę, że za mało zaakcentowany. Z drugiej strony jak by tak przeanalizować większość produkcji Allena, to praktycznie każda opiera się na miłości itp.

Miałem jednak nadzieję, że w „Magii …” będzie trochę więcej nacisku na sferę iluzji itd. niestety tego nie otrzymałem. Nie jest to film zły, jak i nie jest to film świetny, po prostu przeciętny z przeciętnymi rolami. Colin Firth, który gra główną role męską jest dla mnie w tym wypadku nie do końca przekonywujący. Zazwyczaj potrafi wykrzesać z siebie dużo więcej i stworzyć naprawdę świetne role … jak widać nie zawsze. Partnerująca Mu Emma Stone w roli medium, jest totalnie nijaka. Dla mnie to dziewczyna, która dostała przypadkowo rolę, tylko dlatego, iż udało się przejść przez kasting. Takie po prostu mam wrażenie.

Mam nadzieję, że kolejny film Allena, będzie czymś odwrotnym i naprawdę przyciągającym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s