„NIEZŁOMNY” – „Unbroken”

 

 

unbroken1_big

 

 

 

Film na podstawie bestsellerowej książki Laury Hillenbrand. Dzięki pomocy rodziny Zamperini (Jack O’Connell) został jednym z najlepszych biegaczy. II wojna światowa przekreśliła jego plany bicia rekordu świata na dystansie 1 mili i rzuciła nad Pacyfik. Jego samolot został zestrzelony, 47 dni dryfował na oceanie, przeżył 2 lata w japońskich obozach jenieckich.

Same nazwiska twórców już przyciągają do tego tytułu – reżyseria Angelina Jolie oraz scenariusz Ethan Coen i Joel Coen. Widząc takie gwiazdy, można przypuszczać, iż czeka nas coś naprawdę ciekawego na ekranie. Sama historia, która została opowiedziana w tym filmie, już jest czymś wstrząsającym i wciągającym. Jednak jak jest w rzeczywistości? Niestety, dla mnie to była męka, która trwała, aż 2 godziny 17 minut. Naprawdę co jakiś czas sprawdzałem, ile jeszcze mi pozostało do końca, gdyż chciałem zobaczyć film w całości, by mieć o nim pełne zdanie. Rzadko się zdarza, bym tak wyczuwał czas podczas oglądania filmu. Jolie, ten film nakręciła bez polotu, w nudny monotonny sposób. Dramatyzm nie był w żadnym stopniu uwydatniony, natomiast patriotyzm do granic możliwości, jak to zazwyczaj bywa w amerykańskich filmach. Nie czepiam się tego że, film jest napompowany taką postawą, gdyż amerykanie traktują tą kwestię inaczej niż np. Polacy. Jednak, gdy nie ma równowagi, to podczas oglądania obserwujemy coś nierealnego. Powiem szczerze, nie przekonała mnie ta postać. Człowiek, który wytrzymał wszystko, wyglądając przy tym jak szpilka … no proszę, każdy ma swoje granice. Nawet jak się ma mocnego charta ducha, to nie aż takiego, by wytrzymać tak wiele w tak ciężkich warunkach. Może się mylę, jednak do mnie to nie przemawia.

Temat jak najbardziej jest poważny i ciekawy, tyle, że potrzebuje dobrego reżysera, który tchnie w to prawdziwe emocje, życie, drogę do przetrwania … wszystkiego w tej produkcji brakuje. Aktorzy, włącznie z główną postacią tylko odegrali swoje role. Ja w nich nie zobaczyłem nic ściskającego za gardło. Uważam, ze historie, które zostały napisane przez życie to już połowa sukcesu dla twórców. To podanie na tacy złotego środka do odpowiedniego wykorzystania, obrobienia, doszlifowania … Cóż, nie każdy to potrafi.

Moja ocena jest niska, tego tytułu. Mnie nic nie porwało, wręcz nudziło. Film nie zapadł mi w pamięci po tym jak już pojawiły się napisy końcowe. Każdy wyrabia swoje zdanie na temat danej produkcji. Wy możecie mieć inne. Zobaczcie sami i sprawdźcie.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s