„JOHN WICK”

 

 

john-wick-poster-Keanu-reeves

 

 

John Wick był najlepszym płatnym zabójcą w USA, ale dla ukochanej żony wycofał się z biznesu. Po jej śmierci nie dane mu będzie w spokoju przeżyć żałoby. Gdy syn rosyjskiego mafiosa odbierze mu ostatnią pamiątkę po ukochanej, zemsta będzie tylko kwestią czasu. Przestępczy świat na wieść o tym, że John Wick wrócił do gry, zamiera w przerażeniu, a rosyjski mafioso wydaje na niego wyrok śmierci. Już wkrótce miasto stanie w płomieniach…

Powiem szczerze, iż nie przepadam zbytnio za tego typu kinem. Jednak w tym przypadku coś mnie przyciągnęło. Z pewnością pierwszym chwytem był Keanu Reeves, którego już dawno nie widziałem na ekranie w czymś dobrym. Ostatnio jakoś ogólnie nie widać tego aktora na ekranie, a jak się pojawi, to nie jest to, aż takie mocne. Tym razem mamy kino akcji, w którym to Keanu dawno nie grał. Chad Stahelski oraz David Leitch reżyserzy tego tytułu, uważam, że zrobili kawał czegoś dobrego w fajnym mocnym klimacie. „John Wick” to istny mściciel, który budzi się z letargu, jednak tylko dlatego, że została naruszona jego prywatność i przekroczono granice nieprzekraczalne dla nikogo. Tym sposobem John wkracza ponownie w ciemność i to nie on musi się obawiać o swoje życie. Ciemność to On.

Uważam ten film za świetną rozrywkę w bardzo dobrym klimacie.Jest krwawo, jest wiele strzelaniny, są pościgi. Jednak to wszystko ma w sobie jakiś smak, który pozwala się wciągnąć w świat tego mężczyzny opuszczonego przez wszystkich. Ten tytuł jest powrotem do oldskulowego kina akcji, które już dawno zamarło. Nie zobaczycie efektów specjalnych i przerysowanych postaci. Facet z krwi i kości, bardzo dobrze wyszkolony wojownik, szybki jak duch, wypełnia ekran swoją osobą, tworząc przy tym podmuch swojego istnienia.

Oprócz tego fabuła podsycana jest świetną, mocną muzyką, która idealnie wpasowuje się w obraz. Na czele z rewelacyjnym kawałkiem Marylin Mansona „Killing Strangers”  – posłuchajcie tego kawałka … 

W filmie oprócz Keanu Reeves w roli Johna, gra Willem Dafoe oraz Michael Nyqvist. Każda z tych roli wnosi coś ciekawego w ten film, tworząc całość dość wybuchową. Ktoś może mi powiedzieć, iż to kino klasy „B” . Owszem, nie będę się z tym kimś sprzeczał, jak najbardziej podchodzi to pod tą klasę. Jednak jak już, to moim zdaniem jest to wysoka klasa „B”, którą warto zobaczyć. Jest szybkie tempo, jest ciekawy klimat, napięcie utrzymywane jest na odpowiednim poziomie, nie mamy spadku emocji i nie dopada nas znudzenie – to są ważne elementy tego filmu. Powracając jeszcze do głównego bohatera. Keanu Reeves świetnie się wpasował w rolę płatnego zabójcy. Złapał klimat tej postaci, dopasował się jak kameleon i widać, że czuje się w tym swobodnie. Ja kupuję tą postać w 100 %. Dobry powrót na ekrany, oby coś z tego wyszło ciekawego.

Kino akcji warte zobaczenia.

2 myśli na temat “„JOHN WICK”

  1. Widziałem ten film jakiś czas temu i faktycznie jestem podobnego zdania. Fajny klimat ma ta opowieść, niby nic nadzwyczajnego a w jakimś stopniu porywa i wciąga. Podobał mi się i również polecam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s