„CAKE”

 

 

Cake.

 

Po prostu nie można, nie wspomnieć o tej pozycji filmowej z świetną Jennifer Aniston w roli głównej.

W skrócie, jeśli chodzi o samą fabułę to film jest o … Claire Simmons, która należy do grupy wsparcia dla osób cierpiących na chroniczny ból. Jedna z członkiń popełnia samobójstwo, co odbija się na życiu kobiety. Wydawać by się mogło, iż taki skrót już nam wiele mówi o filmie, jednak tak nie jest. Problem jaki jest poruszany w tym obrazie jest naprawdę świetnie nakręcony i pokazany nam jako widzom. Twórcy postarali się o to, by jednak film nie stał się kolejnym płaskim dramatem o problemie spotykanym dość często we współczesnym świecie. Reżyser  Daniel Barnz  nadaje życie scenariuszowi, który to napisany jest przez Patricka Tobina. Od razu widać, że twórcy doskonale się rozumieją i wiedzą w jaki sposób pokazać tą historię. Jestem także wręcz przekonany, że ten film nie jest dla każdego. Znajdą się osoby, które poprzez niezrozumienie, zniecierpliwienie może znużenie stwierdzą – co to jest? Sam klimat i podejście może nie odpowiadać każdemu. Jednak na mnie film zrobił wrażenie i chłonąłem go przez cały czas jego trwania.

„Cake”  to film z podwójnym dnem, które wyciągamy z każdą minutą. Tutaj rzeczywistość przenika do świata szaleństwa oraz mocnego bólu. To obraz o człowieku, który chce uciec od cierpienia jakie go spotkało w życiu. Jednak czy to jest takie proste? Jak poddać się, by uśmierzyć swój ból wewnętrzny oraz fizyczny. Tu wszystko jest ze sobą połączone. Reżyser ku mojej uciesze nie pokazuje nam wszystkiego w prost. Wielu rzeczy, sytuacji trzeba się domyślać i jest to świetny kierunek, gdyż powoduje, że film jest wciągający dwukrotnie. Obraz kobiety, która walczy sama ze sobą. Złość wychodzi z niej na każdym kroku, uderzając przy tym w otoczenie i ludzi napotkanych na drodze. Co to za jędza? – można zadać sobie pytanie. Przez cały czas staramy się dociekać powodów nieracjonalnych zachowań i zadajemy pytania – dlaczego? Po czym znajdujemy odpowiedzi z każdą minutą. Osoba samotna, która szuka przejścia na ciemną stronę. Już nic ją nie cieszy, żyje bo musi. Wszystko jej jedno. Przełomem jest śmierć osoby znajomej, która powoduje reakcję w formie ciekawości. Bez dyskretnego zachowania potrafi nagle wdzierać się w życie rodziny, która straciła matkę oraz żonę. Ta nagła symbioza, powoduje, iż osoby te zaczynają na siebie oddziaływać. Znajdują w sobie zrozumienie do pewnych zachowań oraz działań, jednak przy tym nie obnażając się zbytnio. Dystans jest zawsze zachowany. Granice nie są przekraczane. To wszystko jednak przynosi gdzieś ukojenie i prowadzi do jednego – nowego celu, do przeżycia, do życia.

Świetne zdjęcia Rachel Morrison wprowadzają nas często w stan poetyzmu chwili, poetyzmu momentu. Ujęcia czasem długie, czasem szybkie, powodują, iż film nie jest monotonny. Płyniemy razem z nim. Co najważniejsze w tym tytule to Jennifer Aniston w roli Claire. Jestem pod wrażeniem, uważam, iż jest to jej najlepsza rola jaką dotychczas zagrała. Pokazała w niej pełen wachlarz stanów ducha, umysłu. Rola bardzo wymagająca i co istotne jest w niej pokazana równowaga, a nie karykatura. Jennifer pokazuje w rewelacyjny sposób etapy przemian tej okaleczonej fizycznie oraz psychicznie kobiety. Ból wypisany ma na twarzy. Na szczęście w postaci Claire potrafimy dostrzegać także jaśniejszą stronę i to także pokazane jest po mistrzowsku. Świetnie wpasowała się Aniston w tą opowieść i udowodniła tym sposobem, że jednak stać ją na więcej niż pamiętna rola w serialu „Przyjaciele”.

Nie chcę Wam zdradzać o czym jest film, bo zabiorę sens, a tego nie chcę. Jak już wspomniałem, nie jest to film całkowicie lekki i przyjemny. To dramat, dramat o życiu, o przeżyciu w życiu. Nie jest także mocno ciężki, gdyż rola Aniston wszystko równoważy. Znajdziemy w nim momenty lżejsze, które przenikają przez problemy. Rany na ciele oraz psychice można przezwyciężyć, jednak trzeba mieć cel.

Osobiście polecam ten film. Bardzo dobra pozycja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s