„ALL THE WILDERNESS”

 

 

All The

 

 

Po śmierci ojca nastolatek zostaje wysłany do terapeuty. Zmagając się z rzeczywistością, poznaje nowych znajomych i wkracza w nocne życie miasta.

All The wilderness” to film, który nic nowego nie wnosi w świat filmu. Raczej miałem wrażenie podczas oglądania, iż oglądam coś już po raz kolejny. Tak naprawdę scenarzysta oraz reżyser w jednym Michael James Johnson  chyba nie miał pomysłu na to, by zrobić z tej historii coś innego, nowego, rzucić światło w ten mrok, a nie popadać w powtarzalność jaką już znamy z innych podobnych produkcji. Historia chłopaka, który ucieka od wydarzenia w jego życiu, jakim była śmierć ojca. Nowi znajomi, nowa dziewczyna, używki, nocne szwędanie po nieznanej okolicy, zatargi z matką to jeden wielki bunt przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Produkcja niczym nie zaskakuje i z minuty na minutę jest co raz bardziej nużąca. Ucieczka reżysera w odniesienia poetyckie czy też wprowadzanie muzyki Chopina do filmu nic tak naprawdę nie daje. Wręcz przeciwnie, dla mnie zaczęło to być groteską niestety. To zwykła opowieść jakich jest wiele ubrana na siłę w coś co ma wyglądać na ponadczasową podróż w psychologiczne zapomnienie. Naprawdę całość jest dziwna i męczy z czasem. Film moim zdaniem nieudany. Straciłem czas. Sam możesz sprawdzić czy mam rację i rzucić mi wyzwanie rozmowy 🙂 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s