„THE LAST OF ROBIN HOOD”

 

 

The last

 

 

Film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach, jakie miały miejsce w 1957 roku. Piętnastoletnia Beverly Aadland  zaczyna pracę w studiu Warner Brothers, podając fałszywą datę urodzenia wskazującą, że ma ukończone 18 lat. Na planie filmowym dziewczyna nawiązuje romans ze znanym z awanturniczego usposobienia aktorem, Errolem Flynnem.  Dwoje aktorów niechętnie przyznaje się do swojego związku, lecz z czasem sprawy zaczynają się komplikować, gdy relację zakłóca matka Beverly, Florence.

Kolejny raz się zastanawiam dlaczego tak dobre filmy nie mają swojej premiery w polskich kinach? Ciężko to wytłumaczyć. Wielka szkoda. Jestem fanem filmów biograficznych. Tym bardziej rośnie moje zainteresowanie, jak poznaję prawdziwą historię o której w ogóle nie miałem pojęcia. Takim moim odkryciem właśnie był ten film „The Last Of Robin Hood” reżyserskiego duetu Richard Glatzer i Wash Westmoreland. Dostajemy do wglądu ostatni okres życia znanego jak na tamte czasy amanta Hollywood Errola Flynna. Aktor o zszarganej reputacji, podrywacz, kobieciarz … zakochuje się w dużo młodszej od siebie kobiecie. Kobieta to nawet zbyt wielkie słowo, to po prostu było jeszcze dziecko. Rozpoczyna się gra w której uczestniczy aktor, młoda zachwycona dziewczyna i jej matka. Tak, to właśnie na niej się wszystko opiera. Niezrealizowane ambicje, przelewa na swoje dziecko pchając ją nieświadomie ( a może i świadomie? ) w szpony bezwzględnego świata show-businessu. Co tak naprawdę się liczy i dla kogo? To bardzo szybko będziemy potrafili wyłuskać z tej opowieści. Szczęście i smutek. Chwile zwycięstwa oraz smak porażki. Ta młoda dziewczyna posmakuje już wszystkiego. W swoim młodym jeszcze wieku będzie na szczycie po czym spadnie z wielkim hukiem. Koniecznie trzeba się również odnieść do głównych ról w tym obrazie. Nareszcie od długiego czasu widzę w świetnej roli Susan Sarandon, która wciela się w matkę Beverly. Rewelacyjna rola. Surowa, rządna sukcesu kobieta, która za wszelką cenę wykorzysta każdą okazję, by dobrze na tym wyjść. To mocny filar tego filmu na którym opiera się cała historia. Widzimy ile prawdy tchnęła Susan w ta rolę, czyniąc ją naprawdę interesującą. Oprócz tego mamy po drugiej stronie postać Errola, którego gra Kevin Kline. Szarmancki, uwodzicielski, zabawny, magnetyczny. To niby taka przyjemniejsza strona filmu. Człowiek, który wpadł po uszy zakochując się w nieletniej, podstępnie wciąga matkę Beverly w grę z której nie ma już wyjścia. Czy komus to przeszkadza? Czy łatwo zachować tajemnicę? „The Last Of Fobin Hood”  to świetne kino, które nie nudzi, za to pozwala poznać część życia kogoś, kogo już dawno nie ma.

Osobiście polecam Wam ten tytuł 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s