„NIGHT MOVES”

 

 

night

 

 

Trójka ekologów łączy siły w celu zniszczenia hydroelektrycznej tamy wodnej. Na tym wszystko się opiera. Twórca nakreślił ciekawą konstrukcję całego filmu. Wszystko stopniowo w nas jako widzach narasta, gdy zaczynamy uczestniczyć w całych przygotowaniach, potem realizacji, a na koniec … no właśnie, co jest na koniec?

Jak łatwo można się nakręcić do działania. Jeżeli jest się jeszcze zagorzałym ekologiem, który walczy o dobro matki natury, to już nic nie jest możliwe, by powiedzieć sobie stop. Jest plan, który musi się udać. Jednak żaden plan nie ma w sobie marginesu czynnika ludzkiego i jego psychiki. Chcesz coś zdziałać, chcesz aby o tym było głośno, pozostaje w Tobie poczucie dobrze wykonanego zadania. Jest tylko jedno pytanie, którego sobie nikt nigdy nie zadaje – co wtedy gdy coś pójdzie nie tak? Co wtedy, gdy ktoś przez przypadek straci życie? Wtedy rusza lawina niepewności. Ile ogniw łańcucha, tyle dziur w całości.

„Night Moves” to dramat, który ukazuje psychikę człowieka w momencie gdy nagle coś, za czym stałeś murem przestaje być tym czym się wydawało z początku. Przekonania przestają istnieć, a ty nie potrafisz sobie poradzić ze sobą i tracisz grunt pod nogami. Wina zżera od środka, a niemy krzyk nic nie upraszcza. Reżyser filmu Kelly Reichardt pokazuje nam przekrój trzech różnych osób zamieszanym w jedną sytuację. Kto na ile potrafi sobie poradzić z błędem, który może zaważyć na dalszym życiu. Do czego człowiek się posunie by być bezpiecznym? W pewnym momencie potrafią się uruchomić w człowieku instynkty przetrwania, które prowadza do niebezpiecznej ściany życia i śmierci. Przekroczenie granicy skazuje ciebie na wieczną ucieczkę. Zburzony mur spokoju i bezpieczeństwa już nigdy nie zostanie wzniesiony na nowo.

Całość jest nakręcona w dość spokojny sposób, bez większych zrywów. Jednak własnie ten spokój trzyma nas w napięciu. Misternie budowana konstrukcja, oparta na niepokoju i napięciu, to wielkie plusy tego filmu. Osobiście uważam, iż ten czas 1 godziny 50 minut nie był stracony.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s