„MOTYL STILL ALICE” – „Still Alice”

 

 

Still Alice strzalka niebieska górastrzalka niebieska góra

 

 

 

Życie dr Alice Howland, wykładowczyni Uniwersytetu Columbii, jest spokojne, ustabilizowane i szczęśliwe. Wraz z mężem ma troje dorosłych i dorastających dzieci – Annę, Toma i najmłodszą – Lydię. I kiedy wydaje się, że nic nie zmąci rodzinnego szczęścia, mająca drobne problemy z pamięcią Alice otrzymuje druzgocącą diagnozę – choruje na rzadką odmianę dziedzicznego Alezheimera. Dramat paraliżuje życie rodziny, Anna jest matką bliźniąt, a każde z dzieci Alice jest zagrożone chorobą

Czekałem na chwilę, kiedy będę miał możliwość zobaczenia tego filmu. Trochę czytałem o roli Julianne Moore i samym filmie opartym na prawdziwych wydarzeniach. Ten film, to życie, które potrafi być okrutne. Czasem zostajemy postawieni pod samą ścianą, której nie da się już przebić. Uliczka, która była ścieżką życia w pewnym momencie się urywa, powodując iż nastaje głęboka cisza. „Still Alice” to tytuł o głębi smutku oraz o walce, która i tak z góry należy do przegranych. Twórcy filmu, którzy stoją za reżyserią oraz za scenariuszem Wash WestmorelandRichard Glatzer niesamowicie emocjonalnie podeszli do tego tematu, przy czym trzymają się ziemi poprzez okrutną nieuniknioną prawdę. To może spotkać każdego z nas w nieoczekiwanym momencie. Alezheimer, to choroba, która jest na obecną chwilę nieuleczalna. Można spowolnić jej działanie, jednak to także zależy od tego jaka odmiana nas dotyka.  Film, historia w której uczestniczymy powoduje, że potrafimy w jakimś małym stopniu wyobrazić sobie tą tragedię jaka następuje. Linia pochyła prowadząca do upadku. Jesteśmy całkowicie świadomi tego, co się z nami dzieje. Z dnia na dzień tracimy zdolności normalnego funkcjonowania, pamięć zanika, otoczenie znajome staje się nieznane, zamazane, po prostu ginie. Wspomnienia ulatniają się jak motyle i już nie powracają. Najgorsze jest w tym to, że jesteśmy w tym sami całkowicie świadomi tracącego czasu. Z czasem już nie pamiętamy, kto kim jest, co robiliśmy przed minutą. Z drugiej strony jest rodzina – dzieci, mąż. Stoją z boku, chcąc pomóc, jednak bezsilność może również zabijać. Jak pomóc komuś, kto z czasem już sam nie wie kim jest.

Ten tytuł jest mocnym dramatem, jaki został ułożony przez los. To chyba jedna z najgorszych rzeczy w życiu, gdy bliska Ci osoba traci wszystko to co ją otacza. Nie umiera dosłownie, umiera od środka. Z czasem otaczasz się ludźmi, którzy są przy Tobie, jednak Ty nie wiesz kim Oni są, co dla Ciebie znaczyli – teraz po prostu są. Obserwujemy wszystko z dwóch stron. Rodzina, która robi co może i Ty dotknięty chorobą, który po prostu żyjesz, gdyż wiesz że to co nieuniknione nastąpi.

„Still Alice” to film o cierpieniu jak i nadziei. Film o walce, którą trzeba prowadzić mimo wszystko. Film o przeżyciu sekund życia, o życiu z dnia na dzień. Liczy się tylko ta chwila. Tytuł produkcji USA, w którym graja znane nazwiska tym razem się naprawdę broni. Myślę, że to zasługa dobrego scenariusza, reżyserii oraz świetnej gry aktorskiej. Julianne Moore w tytułowej roli Alice jest rewelacyjna. Nieprawdopodobnie oddaje postać kobiety, która zostaje pokonana przez tą chorobę. Obok niej w rolę męża wciela się Alec Baldwin. Ta rola jest dość przewrotna w swojej przemowie. Ile może wytrzymać ktoś z kim żyjesz wiele lat?  co jest gotowy poświęcić dla sytuacji? Alec równie dobrze oddaje ta postać, jej zachowaniem, czynami, decyzjami. Oprócz tego osobiście przypadła mi jeszcze jedna mocno zarysowana postać grana przez Kristen Stewart córkę Lydię. Osoba, która często nie potrafiła złapać kontaktu z matką, w obliczu tej sytuacji potrafi podjąć pewne decyzje, które zmienią jej życie tylko dlatego, że ktoś jest ważniejszy.

Polecam z czystym sumieniem. Ta 1 godzina 40 minut nie będzie straconym czasem. Uronisz zapewne łzę, to są emocje, które muszą być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s