„MAD MAX: NA DRODZE GNIEWU” – „Mad Max: Fury Road”

 

 

MAD MAX poster strzalka niebieska góra strzalka niebieska góra

 

 

Prześladowany przez demony przeszłości Mad Max uważa, że najlepszym sposobem na przeżycie jest samotna wędrówka po świecie. Zostaje jednak wciągnięty do grupy uciekinierów przemierzających tereny spustoszone przez wojnę nuklearną w pojeździe zwanym War Rig, prowadzonym przez Imperatorkę Furiosę. Uciekają z Cytadeli sterroryzowanej przez Immortana Joe’ego, któremu odebrano coś wyjątkowego. Rozwścieczony watażka zwołuje wszystkie swoje bandy i wytrwale ściga buntowników, podczas gdy na drogach toczy się wysokooktanowa wojna.

Jestem po seansie filmu „Mad Max … „ i powiem, iż jestem bardzo mile zaskoczony. Któż nie pamięta tego starego poczciwego Mad Maca z Melem Gibsonem w roli głównej … można powiedzieć, iż to pewna historia, za którą nie powinno się barć ponownie. Gdy usłyszałem, iż powstała nowa wersja tej kulowej serii, to wprost jęknąłem. Zazwyczaj cóż takiego nie wychodzi, niestety. Kilka osób pytało mnie czy oglądałem, odpowiadałem NIE i NIE mam zamiaru oglądać. Jednak cóż, tylko krowa nie zmienia poglądów oraz decyzji, postanowiłem zobaczyć tż nową odsłonę Mad Maxa. Moje zaskoczenie jest tym bardziej optymistyczne, iż zaczynałem oglądać ten film z negatywnym nastawieniem, jednak w trakcie wszystko się zmieniło. Reżyser filmu George Miller chyba wziął sobie do serca to, iż nie można stworzyć byle czego. To co zrobi musi dorównywać pierwowzorowi. Ja osobiście uważam, iż to się udało. Jest to Mad Max obecnych czasów.

Wszystko naprawdę świetnie jest opracowane. Świat stworzony na potrzebę tej historii naprawdę przemawia do naszej wyobraźni. Oglądając film miałem wrażenie, iż jest to kolejna seria wydarzeń, które wiążą się z poprzednim Max’em. Jest to szalona jazda bez trzymanki i tego tak naprawdę oczekujemy od takiej produkcji. Nie mamy czasu się nudzić podczas tych 2 godzin, gdyż akcja goni kolejną akcję. Szybkie myślenie, szybkie reakcje, szybkie decyzje. Pościgi po bezkresnej pustyni, walki, strzelaniny, buchające płomienie …  to świat jakiego oczekiwałem po kontynuacji lub nowej odsłonie. Sam się dziwię, że piszę pochlebną swoją recenzję tego tytułu, gdyż nie wierzyłem w nową propozycję. Scenarzyści Nick Lathouris, Brendan McCarthy, George Miller odwalili kawał dobrej roboty pisząc taki scenariusz i tworząc świat jakiego My widzowie oczekujemy.

„Mad Max: Na Drodze Gniewu”  myślę, że jest dla każdego bez względu na płeć. Jest tak dobrze skonstruowane kino, że wciągnie każdego widza. Nie ma dłużyzn, niepotrzebnych historii miłosnych, przesytu efektów. W tym obrazie mamy konkrety i to jest siłą tego filmu. W rolach głównych zobaczymy – w roli Maxa Tom Hardy natomiast u jego boku Charlize Theron w naprawdę świetnej roli, jako Cesarzowa Furiosa. Wspólnie tworzą niesamowicie chłodny  ale za to bardzo dosadnie mocny duet. Dodają pazura tej produkcji. Oprócz tego mamy drugą postać po przeciwnej stronie, tą złą, która gra Hugh Keays-Byrne. Niesamowicie śliska postać, ale za to bardzo czarna.

Sam nie wiem co jeszcze mogę dodać do swojego tekstu. Osobiście polecam Wam nową wersję i kolejne przygody człowieka z pustyni. To naprawdę kawał dobrego kina.

Jedna myśl na temat “„MAD MAX: NA DRODZE GNIEWU” – „Mad Max: Fury Road”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s