„BEZWSTYDNY MORDECAI” – „Mortdecai”

 

 

bezwstydny strzalka niebieska góra

 

 

Mortdecai wśród płci pięknej znany jest ze swego uroku oraz najbardziej zniewalającego wąsa na Wyspach Brytyjskich. Pewnego dnia wpada na trop zaginionego obrazu Goi zawierającego wskazówki pozwalające przejąć konto bankowe pełne zrabowanego złota. Mortdecai z właściwym sobie wdziękiem i nonszalancją rusza tropem obrazu flirtując przy tym z niemal każdą napotkaną pięknością. Apetyt na skarb ma jednak także rosyjski oligarcha, amerykański miliarder i pewien tajemniczy terrorysta. Największym rywalem Mortdecaia okaże się jednak jego dawny kolega, a obecnie agent wywiadu Alistair Martland, który ma chrapkę nie tylko na obraz Goi, ale także na piękną żonę Charliego.

Czytając takie opisy dystrybutorskie jak ten powyżej, to czasem mam wrażenie, iż co poniektórzy nie wiedza sami co tak naprawdę chcą sprzedać ludziom na ekranie kin. Nie do końca zgadza się to co jest w opisie, ale zarys jest bliski temu co możemy zobaczyć, gdy zdecydujemy się na ten film. „Bezwstydny Mortdecai” to powiem szczerze, całkiem sympatyczny film, który ogląda się przyjemnie. Reżyser filmu David Koepp przedstawił nam opowieść, którą traktujemy z przymrużeniem oka. Jak na amerykańska produkcję, to nawet nie wyczułem, że zrobiono coś na siłę. Pomysł był i udało się go zrealizować. Ta opowieść to dość lekka przygoda z obrazem pewnej kobiety w tle. Nie będę się bawił w porównania ról samego Deppa, gdyż nie ma to sensu. Słyszałem czy też czytałem, iż ta rola jest jak Sparrow w ubraniu Mortdecai. Ja skupiłem się na całej historii co powodowało, że nie miałem problemu z główną postacią. Johnny Depp jako Mortdecai, Gwyneth Paltrow jako jego żona Johanna, Paul Bettany jako Jock oraz Ewan McGregor w roli agenta Martlanda. Ta plejada gwiazd naprawdę daje radę w tym obrazie. Postaci są przerysowane ale wprowadzają nas w lekki nastrój. Miałem wrażenie, iż te role musiały sprawiać przyjemność aktorom, gdyż gra była naturalna, a to powodowało, że wszystko do siebie pasowało. Film trochę szalony, trochę zabawny, trochę pokręcony. Nie mam negatywnych odczuć po obejrzeniu filmu. Przyjemnie spędziłem ten czas i pozwoliłem się wciągnąć w świat sztuki. Spokojnie mogę Wam polecić ten tytuł.

2 myśli na temat “„BEZWSTYDNY MORDECAI” – „Mortdecai”

  1. Zgadzam się z Tobą, film jest bardzo przyjemny i nie drażniło mnie nic w grze Deepa. Po prostu ot tak sobie zwykła komedia obyczajowa z trochę szalonymi postaciami 🙂

  2. Nie był zły, rola Deepa fakt podobna do poprzednich ale co tam, każdy ma jakiś swój styl, prawda. Ogólnie nie żałowałem wydanych pieniędzy na kino 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s