„DZIEŃ Z ŻYCIA BLONDYNKI” – „Walk of Shame”

 

 

7671409.3

 

 

Bohaterką rozbrajającej komedii „Dzień z życia blondynki” jest Meghan Miles, która właśnie miała zły dzień. Naprawdę baaardzo zły dzień! Meghan jest dziennikarką z Los Angeles, której marzeniem jest prowadzenie wiadomości w jednej z czołowych stacji telewizyjnych. Wszystko wywraca się do góry nogami, gdy rzuca ją narzeczony, a dziewczyna traci szansę na awans. Ale od czego są najlepsze przyjaciółki! Ubierają ją w prowokacyjną żółtą sukienkę i organizująą szalony wieczór na mieście. Atmosfera najmodniejszego nocnego klubu wszystkim poprawia nastrój i nawet urocza Meghan zaczyna zuchwale flirtować z przystojnym barmanem, Gordonem. To, co wydarzyło się następnego dnia, gdy Meghan obudziła się w mieszkaniu Gordona, w zupełnie nie znanej sobie dzielnicy LA, uruchomiło serię niefortunnych zdarzeń. I tak, w jeden dzień, porządna dziewczyna przeżyje kilka mało chwalebnych przygód.

Chciałem zobaczyć coś na wieczór, co nie będzie wymagało ode mnie większego myślenia. Czasem są takie momenty, iż chcemy zobaczyć po prostu głupią komedię, ot tak. Trafiłem na „Dzień z życia blondynki” i postanowiłem zobaczyć z czym się to je. Powiem szczerze, że nawet byłem zaskoczony tym, iż się ubawiłem na tym tytule. Wszystko dzięki głównej aktorce, która ze swojej postaci zrobiła naprawdę typową blondynkę pakującą się w co rusz nowe historie. Ogólnie patrząc na film, to jest to obraz całkowicie przeciętny, niewyróżniający się niczym szczególnym. Jednak sama postać, w którą tchnęła życie Elizabeth Banks potrafi nas rozbroić. Przez 1 godzinę 35 minut pokonujemy drogę razem z tą kobietą w żółtej sukience, która z czasem staje się wrogiem numer jeden każdego po kolei. Czysty przypadek zmieszany z wyskokowymi trunkami powoduje zamieszanie w życiu pewnej dziennikarki … gangi, dilerka, prostytucja … czego tu nie ma 🙂

„Dzień z życia blondynki” to moim zdaniem film z przymrużeniem oka, który dzięki głównej postaci potrafi widza fajnie zrelaksować oraz daje możliwość pośmiania się. Nie jest to kino wysokich lotów, ale czasem i takie tytuły są potrzebne by się zresetować po ciężkim dniu. Jeżeli chcecie się trochę zabawić i pośmiać z pewnej blondyny w żółtej wymownej sukience, to zobaczcie ten tytuł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s