TED & TED 2

 

 

Ted Ted 2

 

To co, może najpierw opisy dystrybutorskie dla Tych z Was, którzy nie znają jeszcze TEDA …

Marzenia mają niezwykłą moc. Ale uważaj, czego sobie życzysz, bo możesz mieć pecha i życzenie ci się spełni… Mały John pragnął, by jego pluszowy miś Ted ożył. I tak się stało, a Ted dorósł razem z Johnem. Teraz obaj lubią strzelić sobie browarka, zapalić zioło i jednakowo bimbają na obowiązki. Z tym tylko, że Ted wysyła do firmy zabawkarskiej skargi, bo uszyto go bez pewnego ważnego męskiego organu, a John znalazł sobie dziewczynę. I to właśnie Lori ma tak dosyć pyskatego pluszaka, sprowadzającego do domu różne panienki, że stawia Johnowi warunek: Ted musi się wynieść z ich życia. Ale jak rozstać się z kimś, kto czasem bywa cyniczny i złośliwy, ale towarzyszy ci od lat i jest twoim najlepszym kumplem?

Druga część …

Miś Ted podejmuje w swoim życiu poważną decyzję. Postanawia ożenić się z Tami Lynn i mieć z nią dziecko. John, chcąc pomóc przyjacielowi, postanawia zostać dawcą nasienia. Jednak, aby nowożeńcy mieli prawo do opieki nad maluchem, miś musi udowodnić przed sądem, że jest istotą ludzką.

Co tu dużo pisać, hm a może też wiele nie ma zbyt co napisać. „TED”  to pluszak, który zaczyna po prostu żyć. Sam się zastanawiam do kogo te filmy są skierowane? hm, dla dzieci? Czy ja wiem. Dla dorosłych? Też tak trochę żenujące. Komedia Fantasy wyreżyserowana przez Seth MacFarlane to typowe amerykańskie kino, które bazuje na głupkowatych gagach i chwytach, które mają widza rozbawić. Przypuszczam, że w większości widz europejski nie jest aż tak zachwycony czymś takim. Chyba , że się mylę. Podstawą tych dwóch części jest pluszowa zabawka, która rzuca „mięsem” na lewo i prawo. Czego my tu nie usłyszymy … uuuuu … oczywiście nie będę nic przytaczał, bez przesady 🙂 Pierwszą część widziałem chyba w 2013 roku, jednak nic o niej nie napisałem. Ku mojemu zdziwieniu powstała druga część, która weszła do kin w lipcu tego roku. Nie sądziłem, że coś takiego może mieć kontynuacje, a tu proszę. Dla mnie osobiście jest to kino klasy B. Nic za sobą nie niesie. Dialogi ? No proszę Was. Widać , że przy pisaniu scenariusza nikt się zbytnio nie namęczył, a napisać trzeba że do TEDA i TEDA 2 zabrały się za to aż 3 osoby – brawo 🙂 Można pogratulować dojrzałości. Za to przekleństw znajdziecie tutaj cała gamę. Oprócz tego wszystko to co najgorsze może się dziać, jednym słowem miś bez zasad. W obydwóch filmach gra Mark Wahlberg, no cóż można mieć jak widać chwilę słabości, która może trwać dwa filmy. On naprawdę ma tutaj rolę wielkiego kretyna, inaczej nie potrafię tego ująć.

Ogólnie w tych dwóch produkcjach nie widzę nic zadziwiającego, zaskakującego, interesującego. Nawet mnie zbytnio nie śmieszyła fabuła tego co widziałem. Po prostu na siłę zrobione dwie historie. Ameryka produkuje wiele czegoś podobnego. Oczywiście nie wszystkie produkcje są do kitu i można znależć wiele perełek, ale to bardziej z pod szyldu kina niezależnego. Do kina lekkiego tego nie podciągnę, ze względu na słownictwo. Familijne tym bardziej. Moim zdaniem to kino żenujące i tyle. Straciłem czas tak naprawdę na oglądanie tego czegoś i tyle mogę powiedzieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s