„AGENTKA” – „Spy”

 

 

7685278.3

 

 

 Susan Cooper jest skromnym i niedocenianym analitykiem pracującym dla CIA. Gdy działający w ukryciu agenci zostają zdekonspirowani, Susan musi porzucić wygodne biurko i wkroczyć do akcji. Jej zadaniem jest rozpracować szajkę handlarzy bronią i zapobiec światowemu kryzysowi. Brak doświadczenia nadrabia brawurą i nieszablonowymi metodami działania, które budzą grozę zarówno jej przeciwników, jak i przełożonych.

Pani Melissa McCarthy ponownie wprowadziła mnie w świetny nastrój i rozbawiła swoją postacią. Po poprzedniej jak dla mnie nieudanej komedii „Tammy” nabrałem dystansu i zacząłem się zastanawiać nad tym, czy aktorka nie robi czegoś na siłę. Jednak na szczęście moje myśli zostały zepchnięte w czeluść 🙂 „Agentka” można powiedzieć, iż jest tak głupia, że aż śmieszna. Reżyser, a zarazem scenarzysta Paul Feig stworzył naprawdę lekką i przyjemną atmosferę fajnej komedii, która ma nas rozbawić. Najważniejsze dla mnie jest to, iż nic nie jest zrobione na siłę, a dzięki aktorce McCarthy wszystko wychodzi niezwykle naturalnie. Ciężko jest trafić na komedię, która ma nas rozbawić, a te sytuacje które mają miejsce w tym filmie po prostu w wielu momentach rozwalają człowieka, co powoduje że się śmiejemy 🙂 Są to 2 godziny spędzone na uczestniczeniu w akcji szpiegowskiej, niczym James Bond w spódnicy, przekraczamy niebezpieczne progi świata przestępczego. Wszystko po to by uratować świat. Oprócz Mellisy w filmie pojawia się także Jason Statham , którego pierwszy raz widziałem w takiej komediowej roli. Powiem szczerze, iż zaskoczenie było bardzo pozytywne. Rola Ricka Forda jest rozwalająca. Agent nieudacznik, który uważa, iż bez niego wszystko się zawali. Jak to dobrze, ze zawsze gdzieś w pobliżu jest agentka Susan. Jest także Miranda Hart, koleżanka z agencji o imieniu Nancy, która wkracza do akcji gdy jest potrzebna. To trio na ekranie jest naprawdę zabawne. Czarny charakter gra Rose Byrne , idiotka, która jest niewzruszona 🙂 dość specyficzna postać hehe. Ekipę uzupełnia Jude Law wcielający się w postać jednego z agentów. Jednak On, moim zdaniem najmniej wnosi do tego filmu. Zapomniał bym jest jeszcze pewien Włoch o imieniu Aldo, oczywiście agent, którego gra Peter Serafinowicz. Przezabawna postać, która czasem się przewija i pojawia w obecności naszej Susan. Gorący Włoch , który wręcz pragnie posiąść szybka agentkę 😉 Muszę powiedzieć, iż pomysł na te wszystkie postaci jest naprawdę fajny, gdyż są przy tym bardzo sympatyczne 🙂 i dość naturalne, bez sztywniactwa.

Ten film jest idealny na wieczór by po prostu się wyluzować 🙂 i dobrze pośmiać. Szalona  agentka Susan spowoduje, że akcja nabiera tempa z minuty na minutę. Tutaj nie będziecie się nudzić. Są pościgi samochodowe, jest strzelanina, dzieje się nawet w powietrzu, a walki są nawet na patelnie i noże 😉 … Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s