„SEX, MIŁOŚĆ I TERAPIA” – „Tu veux ou tu veux pas”

 

 

Sex miłość terapia strzalka niebieska góra

 

Lambert  jest seksoholikiem. Przypadłość mocno skomplikowała mu życie. Aktualnie chodzi na spotkania grupy wsparcia i rozwija karierę jako terapeuta par. Niespodziewanie w jego poukładane życie wkracza Judith, seksowna nimfomanka, sypiająca z każdym napotkanym facetem, której szczególnym względem cieszą się koledzy z pracy. Niestety, ostatni szef Judith miał dość jej temperamentu i zwolnił ją. Lambert, całkowicie nieświadomy sytuacji, postanawia zatrudnić kobietę jako asystentkę. Im bardziej Judith stara się go uwieść, tym mocniej Lambert opiera się, wierząc w czystą, nieopartą na seksie relację.

Jak zawsze to był strzał w dychę. Filmy z Sophie Marceau zawsze mają w sobie lekkość i spontaniczność jakiej często widz potrzebuje, by się dobrze rozluźnić na filmie.  „Sex, miłość i terapia” to film bez dwóch zdań dla każdego. Nie ważne, mężczyzna czy kobieta. Myślę, że każdy na tej historii będzie się bardzo dobrze bawił. Reżyserka a zarazem scenarzystka obrazu Tonie Marshall w lekki sposób uchwyciła to co jest clou historii – sex, pociąg, namiętność, niepohamowane pożądanie …. itd. Co  bardzo ważne, nie wkrada się do filmu wulgarność, a na to miejsce mamy smaczną pikanterię zdarzeń. Świetną decyzją było obsadzenie tej pary aktorów w tej produkcji – Sophie Marceau oraz Patrick Bruel.  Jak Oni się „nienawidzą” a z drugiej strony ciągnie ich ku sobie.  Ona jak zawsze zwiewna, lekka, wspaniała, emanująca sexem. On gentleman, delikatny, nie nachalny … dlaczego? Na pewno łączy ich jedno, a jest to uzależnienie od sexu. Od tego wszystko się zaczyna. Cała historia przypadków. My natomiast jesteśmy w samym środku tego galimatiasu i wręcz wołamy do ekranu – … no zróbcie to 🙂 !!!

Przez 1 godzinę 28 minut uczestniczymy w podchodach dorosłych, którzy mają na siebie ochotę. Ona kokietuje na wszelkie sposoby, On natomiast broni się jak może, ale czy skutecznie? Całość jest lekka i co ważne naturalnie zabawna. Po obejrzeniu takiego filmu po prostu czujemy się fajnie zrelaksowani i wyluzowani. Jeżeli chcecie zobaczyć dobrą lekką komedię, to polecam Wam tytuł „Seks, miłość i terapia”. 

2 myśli na temat “„SEX, MIŁOŚĆ I TERAPIA” – „Tu veux ou tu veux pas”

  1. Dla mnie niesmaczna jet w tym rola Sophie Marceau – ona jest juz po prostu za STARA…
    A CIAGLE CHCE Z PRÓZNOŚCI WYGLADAC SEKSI : dla mnie to to żałosne,

    No ile lat będa ja jeszcze eksploatować, atrakcyjna to ona była 20 lat temu, a teraz jest po prostu
    dobrze ZROBIONA… wolę teraz obejrzec aktorki nowego pokolenia francuskiej kinematografii,
    kiedys zachwycałem się Marceau, ale ona nie wie kiedy przestać,
    dla mnie to niesmaczne, podstarzała gwiazda chce błyszczeć na siłę …
    gdyby obsadzili w niej aktoreczkę z „Amour et turbulences”, byłoby naturalniej.
    Sztuczna ta jej rola dla mnie, ale tak to jest, strach przed wypadnięciem z obiegu aktorki Sophie M.
    I tyle.

    1. Mogę się z Tobą nawet zgodzić. Coś w tym jest, iż bardzo rzadko widujemy Ją w poważniejszych rolach dopasowanych do wieku. Jednak cóż począć, widocznie nadal zarabia pieniądze dla wytwórni 🙂 Mi osobiście to jeszcze u Niej nie przeszkadza, lubię ta aktorkę i mimo wszystko jakoś to zostawiam na boku 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s