„LOVE & MERCY”

 

 

Love-Mercy-A4

 

 

Trafiłem na film biograficzny o znanym geniuszu muzycznym Brian’ie Wilsonie, bardziej kojarzony z zespołem The Beach Boys. Myślę, że chyba nikomu nie trzeba przypominać co to był za zespół. Ich kawałki potrafiły rozruszać każdego, a styl był zawsze rozpoznawalny. Sam film jednak nie dotyczy stricte twórczości tego zespołu, a bardziej skupia się na wybranym okresie życia Wilsona. Można nawet powiedzieć, iż reżyser pokazuje Nam, kluczowe momenty w życiu twórcy, gdy jest u szczytu swoich możliwości. Dzięki takim filmom, możemy poznać pewne szczegóły o których nie miało się pojęcia. Bill Pohlad zestawia nam życie artysty w dwóch płaszczyznach, które przekładają się przez siebie. Wilson jako młody człowiek w ferworze twórczym swojego opus magnum, krążka „Pet Sounds” którego gra świetny Paul Dano oraz Wilson jako człowiek borykający się przez lata z chorobą psychiczną, grany przez John’a Cusacka. To zestawienie jest wręcz przygnębiające, mało w nim znajdujemy pozytywnych momentów. Powiem szczerze, już dawno nie widziałem biografii, która w taki sposób ukazywała by życie znanej osoby. Strach, niezrozumienie, przygnębienie … to część jego życia. Rodzina, przyjaciele, to osoby które były tylko z boku ale nie potrafiły Go zrozumieć. Oprócz tego mamy przemoc w różnej postaci, która towarzyszy Wilsonowi przez lata niszcząc go od środka.  Jest to tak naprawdę niewolnicza zależność od dwóch osób, ojca w młodym wieku karcącego za najdrobniejsze przewinienia, a później doktora Landy’ego psychicznego destruktora. Obie te postaci niszczą Go od środka psychicznie oraz fizycznie. Powoduje to, iż staje się po latach społecznym kaleką, wyautowanym człowiekiem, który stoi na uboczu i boi się własnego cienia. Głosy w jego głowie potęgują szaleństwo oraz strach przed otoczeniem. W pewnym momencie pojawia się kobieta.

Tak naprawdę gdyby nie Ona, to nie wiadomo gdzie teraz byłby Brian Wilson. Dziewczyna sprzedająca samochody staje na drodze tego mężczyzny w momencie wyniszczenia wewnętrznego. Ta osoba zaczyna wnosić światło w życie artysty, powodując zmiany. Bardzo szybko staje się „drzazgą” dla doktora, którą trzeba usunąć jednak siła jaką niesie ze sobą Melinda (staje się jego żoną po latach znajomości) jest na tyle mocna, że ratuje Wilsona, który staje po latach na nogi. Nie będę Wam zdradzał treści tego filmu. Jeżeli nie znacie historii tego człowieka, to macie okazję ją poznać.

Ciężki film, przygnębiający ale z nadzieją na lepsze jutro, które się stało. Dzisiaj Wilson funkcjonuje jako normalny człowiek dzięki swojej żonie, która wyrwała go ze szponów doktora Landy’ego.

Jeszcze muszę wrócić do roli jaką zagrał John Cusack. Nareszcie po wielu filmach mam przyjemność oglądania tego aktora w czymś dobrym. Odegranie Wilsona na tym etapie życia, naprawdę świetnie wyszło. Widzimy człowieka wyniszczonego, zastraszonego, chorego, który poddaje się całkowicie i nie ma siły by walczyć. Z drugiej strony widzimy objawy, które prowadzą do zmian. Chęć zbliżenia się do kogoś, ta potrzeba oderwania się, szukania pomocy. Cusack nareszcie pokazał grę, jaką lubię i za to dla Niego wielki plus.

Pozostaje mi powiedzieć – jeżeli lubicie biografie, to sięgnijcie po ten tytuł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s