„MĘŻCZYZNA IDEALNY” – „Un homme idéal”

 

 

7692320.3

 

Jestem fanem kina i to się nie zmieni. Staram się stawiać na dobre kino, szczególnie jeśli pochodzi ono z europy. Z kina europejskiego pochłaniam to co najlepsze, stąd moje poszukiwania różnych tytułów. By poznawać, trzeba drążyć. Tym razem trafiłem na „Un Homme Ideal”, obraz produkcji francuskiej. Filmy z tej części europy zawsze mają swój niepowtarzalny klimat, do którego uwielbiam wracać. Bardzo rzadko się zdarza, bym się rozczarował francuską kinematografią. W przetłumaczeniu na polski język, to „Mężczyzna idealny” i po obejrzeniu możemy się tylko zastanawiać, czy aby na pewno tak jest. Reżyser obrazu Yann Gozlan w wysmakowany sposób wciąga widzów w grę, która wydaje się nie mieć końca. Uczestniczymy w życiu pewnego młodego mężczyzny, który stara się stać pisarzem. Niestety nie każdy może posiąść dar pisania i tutaj zaczynają się małe kłopoty. Każda próba literacka nie budzi zainteresowania redakcji wydawnictw. Pewnego dnia ten młody człowiek przypadkowo natrafia na intrygujący rękopis nieżyjącego weterana wojny w Algierii. Pod wpływem chwili wpada na szatański pomysł, co w konsekwencji doprowadza go do wielu nieprzewidzianych zwrotów w swoim życiu.  Jeżeli coś przychodzi z łatwością, trzeba pamiętać, iż może równie szybko odejść, a skutki pewnych poczynań mogą być bardzo opłakane.

Całość jest nakręcona w dość spokojny sposób, ale przy tym czujemy z minuty na minutę rosnące napięcie. Historia człowieka, który dzięki swojej – nie swojej powieści zaczyna budować sobie życie, stojąc przy tym na krawędzi przepaści. Tak naprawdę nikt z jego otoczenia go nie zna i tak naprawdę nigdy nie pozna. Tak jak z przekwitającym jednodniowym kwiatem kaktusa, jest, po czym przekwita. Chwila triumfu może działać na podobnej zasadzie. Wszystko zależy od kolejnych decyzji, czy warto coś reanimować, gdy czujemy, iż upadek jest nieunikniony. W tym filmie każda minuta zaczyna przytłaczać naszego bohatera. Tak naprawdę, sami nie wiemy czy mu kibicować, współczuć, czy też wręcz żądamy jego ukarania lub czekamy na jego porażkę. Każdy z nas może mieć inne odczucia.

„Mężczyzna idealny”  to film warty zobaczenia ze względu na swój klimat, budowanie napięcia oraz samą historię, która potrafi wciągać. Rolę główną gra Pierre Niney, aktor który dał się już poznać szerszej publiczności w roli Yves Saint Laurent‚a , którego z resztą zagrał rewelacyjnie. Tym razem wciela się w postać autora powieści Mathieu Vasseur. Jego postać jest pełna skrajnych emocji, potrafi być irytująca, fałszywa z drugiej strony przyjemna, miła, oddana , pociagająca. Ten człowiek jest zbudowany z piasku, który w każdym momencie może zmienić kształt pod wpływem porywczego wiatru. Dla mnie naprawdę świetna kreacja aktorska. Sama historia? Myślę, że trzeba zobaczyć ją samemu, by stwierdzić czy zgadzacie się na takie zakończenie. Myślę, że jest ono bolesne dla każdej ze stron, ale chyba najbardziej dotkliwe jest dla samego bohatera.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s