„MOST SZPIEGÓW” – „Bridge of Spies”

 

 

7695879.3

Thriller szpiegowski, którego akcja rozgrywa się w okresie Zimnej wojny lat 50. XX wieku. Amerykański prawnik zostaje wysłany przez CIA do Związku Radzieckiego, by pomóc w uwolnieniu przetrzymywanego tam pilota wojskowego. Tak brzmi w skrócie opis dystrybutorski tego filmu. Właśnie jestem na gorąco po seansie w kinie tego filmu. Można powiedzieć, iż poszedłem w ciemno na „Most szpiegów” – dlaczego ? Po pierwsze Steven Spielberg, reżyser którego ostatnio mało jest na ekranach w roli reżysera. Drugim powodem jest Tom Hanks , aktor który już nie raz pokazał wspaniałe role. Zapewne teraz mnie zapytacie, jakie mam zdanie na temat tego nowego obrazu? Niestety, muszę przyznać, iż jestem lekko zawiedziony. Mam bardzo mieszane uczucia i jestem rozdarty na pół. Dlaczego? Jedno gryzie się mi tutaj z  drugim – reżyseria i prowadzenie historii kontra aktorstwo. „Most Szpiegów” jest bardzo długim filmem, trwa aż 2 godziny 20 minut, to wydaje mi się zbyt długo na tak przedstawioną historię. Kolejna sprawa to prowadzenie całej opowieści. Powinno być wszystko naprawdę ciekawe, tym bardziej, iż całość oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, a jak wiemy życie pisze najlepsze scenariusze. Niestety w tym przypadku „mistrz” nie wykorzystał potencjału jaki drzemał w tej historii.

Nie czuło się atmosfery napięcia jaka panowała w owych czasach między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim. Nie czujemy atmosfery tej zimnej wojny, co znamy z historii nie było „niczym” małostkowym. Wszystko stało pod znakiem zapytania i balansowało na skraju wojny atomowej.  Szpiedzy działali na każdym froncie. Cała sytuacja jaka była związana z tą sprawą wcale nie nakręca widza. Brak napięcia, brak zagrożenia, brak niepewności … wszystko idzie zbyt wolno, zbyt ospale. Spielberg jako reżyser nie wykorzystał tematu i go nie podkręcił, mam wrażenie, iż sam się pogubił w trakcie, co akurat mnie smuci.

Cały film ratuje rewelacyjny Tom Hanks w roli prawnika od ubezpieczeń. James B. Donovan nigdy nie miał do czynienia ze sprawami karnymi, a tym bardziej ze sprawami, które miały stać się operacjami ściśle tajnymi. Człowiek, który czystym przypadkiem został zamieszany w tajną akcję, staje się postacią kluczową dla sprawy. Hanks w świetny sposób odgrywa rolę człowieka, dla którego ważne są wartości oraz zasady. Jak walczy to całym sobą, taki ma zawód i nigdy nie idzie na skróty. Kroczymy razem z nim przez cała sprawę i obserwujemy jak stara się walczyć o życie drugiego człowieka. Jemu po prostu zależy na tym, by mieć poczucie, ze zrobił wszystko co tylko mógł bez względu na to czy komuś się to podoba czy nie.

„Most Szpiegów” uważam swoim skromnym zdaniem, nie jest filmem najlepszym jaki wyszedł z pod oka Stevena Spielberga. Całość jest przeciętna i daje się we znaki. Jedynie tylko dla roli Hanksa warto zobaczyć tą historię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s