„THE WALK.SIĘGAJĄC CHMUR” – „The Walk”

 

 

7706384.3 strzalka niebieska góra

 

W skrócie historia dotyczy  francuskiego artysty Philippe’a Petita, który w 1974 roku przeszedł po linie między wieżami World Trade Center. Reżyser filmu Robert Zemeckis zabiera nas w świat, którego nie znamy i prawdopodobnie nigdy nie poznamy, a tym bardziej nie dotkniemy. Świat artysty linoskoczka, to świat który zmienia rzeczywistość oraz zmienia postrzeganie świata nas otaczającego. Wszystko napisało życie, jednak to życie musiało zostać zmuszone przez tego człowieka do zmian. Dążenie do celu, dążenie do realizacji marzeń. Marzenia, które są nieprawdopodobne i powodują iż ktoś może pomyśleć o człowieku jako o wariacie marzycielu. Jednak to całe wariactwo jest czymś wielkim i wspaniałym, to pobudza wyobraźnie i kreuje świat takim jakim chcemy by się stał. Twórca obrazu ukazuje nam determinację tego człowieka, tą chęć do zdobywania czegoś, co wydaje się wręcz niemożliwe. Moim zdaniem film jest bardzo udany i naprawdę ma w sobie wielkie pokłady emocji. Emocje są stopniowane, jesteśmy trzymani w napięciu i oczekujemy tego finału, który wreszcie następuje i nie powoduje rozczarowań. Jest finał, ale za to taki, że mamy zawroty głowy od patrzenia w dół 🙂 „The Walk”  to film dla każdego, kto lubi ciekawe nieznane biografie. To film dla każdego, kto lubi wielkie emocje. Przez dwie godziny poznajemy tajniki tej profesji i podziwiamy, iż jest to możliwe. W rolę Philippe’a wcielił się aktor młodego pokolenia Joseph Gordon-Levitt , który na swoim koncie już nie jedną świetną kreację filmową. Wydaje mi się, iż dobrze się bawił przy kręceniu tego filmu. Przynajmniej odniosłem takie wrażenie. Postać ta zbudowana jest na emocjach, na chęci pokazania czegoś wielkiego co zapisze się na zawsze w historii świata. Człowiek o wielkich marzeniach dążący do realizacji swoich celów. Starający się omijać przeszkody w każdy możliwy sposób. Marzenia są po to , by je spełniać. On spełnił chyba największe jakie mógł mieć. Joseph’owi towarzyszy w filmie w pewnym sensie mentor, który tchnął ducha walki oraz uczył podstawowych zasad. Dziadek Rudy, którego gra Ben Kingsley , to niezwykle sympatyczna rola. Postać opoki, przyjaciela, bliskiej osoby. To dzięki niemu Petit szkolił swoje umiejętności w cyrku.

Sam Petit swoim wyczynem dokonał też czegoś co zazwyczaj jest niemożliwe. Dwie wieże World Trade Center, które powstawały w tamtym okresie były tak naprawdę znienawidzone przez ludność amerykańską. On, Francuz, spowodował swoim przejściem, iż zostały pokochane i stały się symbolem tego miasta. Można powiedzieć iż tchnął w nie dusze i ukazał nowe oblicze tych budynków.

Film o marzeniach zrealizowanych, fil o marzeniach do zrealizowania …. sięgajmy zawsze po marzenia nawet jak są one bardzo wysoko w chmurach 🙂 Polecam Wam ten obraz, naprawdę warto wejść na ta linę i poczuć ten dreszcz emocji!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s