„33” – „The 33”

 

 

the-33

 

 

Temat, którego chyba nie trzeba nikomu przypominać. Historia, która działa się na oczach świata. Trzydziestu trzech górników zostaje uwięzionych na dwa miesiące w zawalonym szybie kopalni złota i miedzi w Chile. Można napisać, iż praktycznie cały świat trzymał kciuki za tych górników, którzy starali się przeżyć uwięzienie ponad 700 metrów pod ziemią. Oprócz tego ze świadomością, iż mogą zginąć w każdej minucie, gdyby głaz ( serce góry ) zaczął się przesuwać. Natura jest jest bardzo pokrętna i potrafi pokazać pazury jak człowiek zbytnio ingeruje w jej istnienie.  Olbrzymia kopalnia o kilku kondygnacjach. Tylko jedna droga ucieczki. To jest dopiero poświęcenie. Z drugiej strony czasem ludzie nie mają wyjścia. By żyć muszą pracować, jeżeli jest to jedyny możliwy dobry zarobek to korzystają.

Wiadomo już w świecie filmu, iż najlepiej sprzedają się prawdziwe historie. Ludzie je znają i z przyjemnością chodzą do kina, by zobaczyć w jaki sposób została ona przełożona na język filmowy. Czy tym razem się to udało? Powiem szczerze mam mieszane uczucia. z tego co już też zdążyłem poczytać, to nie tylko ja mam takie odczucia. Opinie są podzielone i każdy ma prawo do własnej. Minusem tego filmu jest z pewnością czas trwania. Niepotrzebnie przedłużono wszystko do 2 godzin, przez to w filmie jest wiele niepotrzebnych momentów, które są ubarwieniami. Spokojnie 90 minut w tym przypadku by wystarczyło. Historia prawdziwa, którą znamy, w trakcie oglądania wydawała mi się naciągnięta. Nie potrafiłem do końca uwierzyć w to wszystko co oglądałem. Nie wiem, sam sposób przedstawienia tej otoczki tragedii. Osobiście miałem wrażenie, iż twórca filmu nie do końca panował nad całym obrazem, co powodowało, iż się to w całości rozjechało. Każdy żył własnym życiem i toczył własną historię. Prezydent i rząd, rodziny zasypanych, ekipy wiertnicze i na koniec sami górnicy, którzy tak do końca z przerażenia nie umierali.

Gdyby film był tylko produkcji Chilijskiej, to może wyglądało by to inaczej. Jednak wmieszali się amerykanie i mamy pomieszanie z poplątaniem. Oprócz tego by przyciągnąć (chyba) widza to jeszcze dołożono trochę znanych nazwisk, które wydaje mi się bardziej szkodzą niż pomagają historii.

Jestem gdzieś na pograniczu tego filmu. Nie był zły, a z drugiej strony nie przekonał mnie. Gdybym nie znał historii, to mógłbym pomyśleć, iż to fikcja. Sami zobaczcie i się przekonajcie czy podzielacie moje zdanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s