„LONDYN W OGNIU” – „London Has Fallen”

 

 

7725259.3

 

 

Premier Wielkiej Brytanii umiera w niewyjaśnionych okolicznościach. Jego pogrzeb to największe zgromadzenie przywódców wolnego świata od dziesiątków lat. Wszystko wskazuje na to, że jest to najlepiej strzeżona impreza w dziejach, dopóki nie okaże się, że terrorystyczny spisek sięga samych szczytów zachodnich służb specjalnych, a spotkanie w Londynie od początku planowane było jako okazja do zamachu. Jedynym człowiekiem, który może jeszcze odwrócić bieg dramatycznych zdarzeń jest szef ochrony prezydenta USA czyli agent Mike Banning.

Wczoraj postanowiłem, iż zobaczę coś na koniec dnia co mnie po prostu rozerwie sensacyjnie bez szczególnego myślenia nad fabułą. Czasem i takie filmy są potrzebne, więc to był właśnie taki czas. Co innego może dobrze działać, jak nie ok sensacja, gdzie szybkość jest do nie ogarnięcia. Pamiętam film z 2013 roku „Olympus Has Fallen” , gdzie było naprawdę ciekawie. Po 3 latach dostajemy, można powiedzieć kontynuację Olimpu o tytule „London Has Fallen” . Tym razem przenosimy się na teren Londynu, gdzie terroryści urządzili sobie full polowanie na głowy najważniejszych krajów świata. W tej części ponownie spotykamy tych samych bohaterów co w Olimpie … Gerard Butler w roli nieustraszonego agenta Prezydenta, Aaron Eckhart nadal w roli Prezydenta USA, Morgan Freeman tym razem już jako Wice Prezydenta USA czy Angela Bassett w roli Szefowej Secret Service. Jak tak popatrzeć okiem współczesnej cywilizacji oraz zagrożeń terrorystycznych, to ten scenariusz przedstawiony w tym filmie mógłby całkowicie być przeprowadzony w realnym świecie. Mimo, że zaostrzone są kontrole, to i tak  nieuniknione są tego typu ataki. Wróćmy jednak do samego filmu. Tym razem niestety coś mi nie zaiskrzyło. Jak dobrze się bawiłem na Olimpie, tak w tym przypadku czułem że mam aż nazbyt powtórkę wszystkiego, tylko w innej scenerii. W trakcie oglądania zacząłem się nudzić, co nie wróży dobrze.

Wyczuwałem z czasem iż reżyser Babak Najafi nie potrafi stworzyć atmosfery rosnącego zagrożenia, brakowało dla mnie stopniowanego napięcia. Miałem wrażenie, iż oglądam zabawę pod tytułem złapmy białego króliczka i obedrzyjmy go ze skóry. On jeden niesamowity heros z pistoletem na chmarę terrorystów, zawsze wygrywający z Prezydentem u boku. Po prostu tym razem to już do mnie nie przemówiło. Twórcy nie wspięli się na wyżyny, by w jakiś inny sposób zaciekawić widza, tylko powielili to co już widzieliśmy. Dla mnie osobiście było to zbyt mało niestety. Ucieczka, przeładowanie broni, strzelanina, pościg …. ucieczka, przeładowanie broni, strzelanina …. i tak w kółko. Miało być emocjonująco, a było nudno i mało wciągające. Trudno się mówi, jak dla mnie nie wypaliło tym razem. Ktoś może mieć inne zdanie i uznać ten tytuł dobrą sensacją. Mnie takie powtórki jednak nudzą, więc film po prostu traktuję jako odhaczony na mapie filmowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s