SŁABA PŁEĆ?

 

 

7714987.3

 

 

Zośka  jest atrakcyjna, wykształcona i wie, czego chce. Rodzinne miasteczko zamieniła na warszawską korporację i pnie się po drabinie sukcesu, choć do raju jeszcze droga daleka. Zamiast luksusowego apartamentu – kawalerka na kredyt, zamiast prestiżowej pracy – użeranie się z szefem burakiem, zamiast szczęśliwego życia – udawanie kogoś, kim nie jest. Pewnego dnia Zośka zalicza twarde lądowanie. Oszukana przez szefa traci pracę i reputację. Ten otrzeźwiający kubełzimnej wody budzi ją z plastikowego korpo-snu i zmusza do działania. Ale to już nowa Zośka – silna kobieta, która chce wziąć z życia to, co jej się należy: miłość, przyjaźń, szacunek i satysfakcjonującą pracę. A przy okazji ukarać byłego szefa kanciarza i złowić dorodny okaz prawdziwego faceta. Słaba płeć? Serio?

Reżyser Krzysztof Lang nakręcił całkiem sympatyczny film. Myślę, ze w tym przypadku nie mamy podziału na kino męskie czy też żeńskie, ten obraz uważam jest dla każdego, by przyjemnie spędzić czas obserwując perypetie życiowe pewnej kobiety. Ważne w tym wszystkim jest to, iż film nie jest nakręcony na siłę, przez co ogląda się go na luzie i z przyjemnością. Są momenty gdy uronisz łzę, ale i zaśmiejesz się naturalnie. Z naszym rodzimym kinem jest bardzo różnie w przypadku filmów z gatunku komedia, stąd człowiek zawsze podchodzi z rezerwą, gdy ma już coś takiego zobaczyć. „Słaba Płeć?” moim zdaniem broni się w tym przypadku całkowicie. Nie jest to film za długi, wiec i nie przegadany. Dostajemy 1 godzinę 40 minut różnych zwrotów z życia Zosi, która stara się tworzyć rzeczywistość po swojemu. Jednak nadchodzi taki moment, że ta rzeczywistość zaczyna być spychana w przepaść. W tym filmie ważne są relacje między ludźmi, życzliwość, otwartość, przemyślane działania. Aktorzy grający w tym obrazie również świetnie sobie poradzili i stworzyli postaci, które każdą z osobna można polubić. Z resztą widać, że sami dobrze się bawili, więc odbiło się wszystko na rolach. Muszę powiedzieć, iż nawet mnie nie irytował jeden z aktorów, którego jakoś już nie mogę ścierpieć ostatnimi czasy. Główną rolę gra Olga Bołądź, Jej matkę Katarzyna Figura, następnie towarzyszą Piotr Adamczyk ( to właśnie mi o Niego chodziło, jednak tym razem gra mnie nie irytowała ), Piotr Głowacki w roli szalonego szefa, Marcin Korcz jako przystojny nieznajomy, Marieta Żukowska jako przyjaciółka od serca czy Marian Dziędziel, człowiek podający dłoń w momencie upadku. Każdy ma tutaj swoją historię, która w jakimś momencie splata się z historią Zosi. Spokojnie mogę Wam polecić ten tytuł. „Słaba Płeć?” wcale nie jest taka słaba jak by się wydawało 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s