„ŁOWCA I KRÓLOWA LODU” – „The Huntsman: Winter’s War”

 

 

7729202.3

 

 

Na długo nim królową Ravennę przeraziła rozkwitająca uroda Śnieżki i postępujące widmo utarty władzy, Ravenna w cichości przyglądała się jak jej siostra – Freya, po bolesnej zdradzie, która złamała jej serce, opuszcza Królestwo. Potrafiąca zamrażać swoich wrogów Królowa Lodu Freya spędza lata w samotności, tworząc legion śmiercionośnych łowców, w którego zastępach znajdują się Łowca Eryk i wojowniczka Sara, którzy kierują się jedną zasadą – Nigdy nie kochać. Kiedy Freya dowiaduje się o losach swej siostry, wzywa swoich zaufanych łowców, by sprowadzili Magiczne Zwierciadło.

Po 4 latach zła królowa Ravenna powraca na ekrany naszych kin. Ktoś może z Was oglądał „Królewnę Śnieżkę i Łowcę” ? Jeżeli tak to zapewne będziecie mieli porównanie do tej części. Można powiedzieć, iż jest to kontynuacja historii, jaką poznaliśmy kilka lat temu. W tym przypadku mamy tylko dodatkowych bohaterów, a Ravenna nie gra czołowej postaci, tylko oddaje pałeczkę swojej siostrze. Twórca tej części Cedric Nicolas-Troyan podszedł jednak inaczej do temu w porównaniu z poprzednikiem. Niestety wyszło to na gorsze. Całość jest po prostu nudnawa. Baśń, która mogła by być ciekawą opowieścią, stała się wydmuszką bez opowieści. Wszystko zostało postawione na efekty specjalne, przez co pominięto całkowicie fabułę tego filmu. Stworzono kolejny blockbuster, który ma swoim rozmachem przyciągnąć widza do kin. Jak już zapłaci, to po ptakach, problem widza, nikt nie zmuszał. W „Łowca i Królowa Lodu” praktycznie brakuje wszystkiego. Nie ma całej konstrukcji opowieści, brak jest psychologicznego rysunku bohaterów, który by ich definiował, brak związków łączących skutek z przyczyną …. można jeszcze wymieniać i wymieniać. Twórca w swoim debiucie reżyserskim myślę, że poszedł na totalną łatwiznę i po prostu chciał zrobić tylko mega widowisko. Ta część nawet w najmniejszym stopniu nie umywa się do produkcji z 2012 roku, którą wyreżyserował Rupert Sanders. Tam postaci jak i fabuła była mocną stroną filmu. A sama Ravenna po prostu siała grozę i była wpadającą w pamięć złą czarownicą.

Jak już jedno się sypie tak wszystko inne zostaje pociągnięte za sobą. Co do roli aktorskich … niestety tym razem nie są one dobre. Można by powiedzieć, że film chociaż w połowie byłby uratowany poprzez kreacje aktorskie, ale tak się nie dzieje. Ravenna straciła całkowicie swój polot, charyzmę, tworzenie otoczki strachu oraz grozy. Charlize Theron była tym razem nudna i nie przyciągała do ekranu, tak jak to robiła w 2012 roku. Oprócz tego Chris HemsworthJessica ChastainEmily Blunt, aktorzy którzy kompletnie nie wczuli się w swoje role i przez to nie stworzyli postaci, które zapadną nam w pamięć. Po wyjściu z kina, po prostu o wszystkim zapominamy i nawet ciężko się opowiada taki film, by komuś polecić. Widocznie kierunek reżysera udzielił się także aktorom i wyszło jak wyszło.

Liczyłem na wciągająca opowieść w czarodziejski mroczny świat. Niestety dostałem nudne flaki z olejem, które nie powodują, iż jest ciekawie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s