„NIEWINNE” – „Les Innocentes”

 

 

7726659_1.3

 

 

Tuż po drugiej wojnie światowej francuski Czerwony Krzyż prowadzi akcję repatriacji i gromadzi swoich obywateli w szpitalu. Wśród lekarzy jest młodziutka Matylda Beaulieu. W szpitalu zjawia się siostra z oddalonego o kilka kilometrów klasztoru i błaga o pomoc dla umierającej kobiety. Problemem jest poród jednej z zakonnic… Okazuje się, że siostry padły ofiarą zbiorowego gwałtu dokonanego przez czerwonoarmistów. Matylda chce sprowadzić pomoc, lecz Matka Przełożona chce za wszelką cenę ukryć tajemnicę, żeby uniknąć skandalu. Witana przez zakonnice z nieufnością, Matylda wkracza w nieznany sobie świat i zaprzyjaźnia się z siostrą Marią. Razem odkryją przerażającą prawdę, ukrytą za murami klasztoru…

Po kilku lżejszych filmach postanowiłem zobaczy coś z innego gatunku.  O tym filmie było głośno, jak to zazwyczaj bywa, najgłośniej zawsze w naszym kraju odbija się fabuła dotycząca kościoła, wiary itp. tematów. Tym razem nie było inaczej. Reżyserka  Anne Fontaine nie bała się poruszyć tematu, który został napisany przez samo życie. Jednak dla wielu, mogło by pozostać opowieścią najlepiej zapomnianą, o której się nie mówi. Film „Niewinne” mierzy się z tematem totalitarnej instytucji, która wyżej ceni sztywne zasady niż ludzkie życie. Silna doktryna wiary jest istotniejsza od istnienia ludzkiego. Ta odważna reżyserka nadaje temu tematowi dość mocny zarys dramatyczny. Gwałtowne zderzenie dwóch światów, które w siebie niechcianie przenikają. Z jednej strony totalitaryzm zdemobilizowanej armii, chaotycznej i niezaspokojonej. Z drugiej strony szacowne mury totalitaryzmu hierarchicznego. Jedno wdziera się w drugie pozostawiając niechciany „dar” , ŻYCIE, którego paradoksalnie nikt w tych murach nie ceni i co gorsza nie chce. Jakie to obłudne i przygnębiające.

Gdy na ekrany kin wchodzą filmy o podobnej tematyce, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż nasz naród jest zakompleksiony. Zawsze chcielibyśmy, by polskie postaci były tylko pozytywnymi, nieskazitelnymi bohaterami. Jednak życie pokazuje co innego i tak nie jest. Bohaterki w tym filmie pokazane są wielowymiarowo. W tych murach czai się zło, które przenika dobro. Najważniejszy w tym filmie jest sam wątek pokazujący istotny temat, wyrządzanie krzywd za murami o których milczy świat. Jeżeli jest ktoś, kto chce o tym opowiedzieć, to powinno się docenić odwagę.

Takim niesamowitym odniesieniem do zła i dobra, są dwie role grane przez Agatę Buzek oraz Agatę Kulesza. Te dwie aktorki stworzyły niezwykle charyzmatyczne role. Kulesza wcielająca się w Matkę Przełożoną, jest odpowiednikiem zła. Czyniąc zło, uważa iż ratuje reputację sióstr, przekładając to ponad cenny dar, jakim jest życie. Jej totalnym przeciwieństwem jest  Siostra Maria, która ceni życie ponad życie. Przez prawie 2 godziny jesteśmy zamknięci w murach klasztoru, które mają wiele ciemnych stron ale potrzebują tego, by ktoś wreszcie dostrzegał dobro i zaczął je czynić.

„Niewinne” to film warty polecenia, film warty zobaczenia, film na którym należy się zastanowić. Taki właśnie jest świat, wiele rzeczy nie zauważamy, lub co gorsza nie chcemy zauważać. POLECAM, o mocna pozycja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s