„MOJE WIELKIE GRECKIE WESELE 2” – „My Big Fat Greek Wedding 2”

 

 

7729248.3

 

Po kilkunastu latach od wesela Toula i Ian wciąż bezskutecznie próbują uwolnić się od wszędobylskich greckich krewnych. Gdy czasem zdobędą trochę wolności, zaraz nadarza się okazja, by kochający się rodzinny krąg ponownie zacisnął się jak pętla na szyi. Ich córka Paris wybiera się na studia, a rodzina oczywiście musi zatwierdzić wybór uczelni. Zanosi się na trzęsienie ziemi, bo dziewczyna pragnie opuścić rodzinne Chicago, a co gorsze jej nowy chłopak nawet nie udaje Greka. Jednak prawdziwe tsunami dopiero przed nami. Otóż rodzice Tulli  – Maria i Gus – odkrywają, że ich małżeństwo jest nieważne, więc formalnie wciąż są do wzięcia, a to dopiero początek.

To był bardzo przyjemny seans filmowy, życzę sobie od czasu do czasu więcej takich filmów. Bywają dni, gdy potrzebujemy filmów przyjemnych, radosnych, życiowych. Po kilkunastu latach na ekrany kin powróciło greckie wesele. Produkcja z roku 2002 okazała się wtedy wielkim hitem. Pokochaliśmy tą szaloną i „trochę” 😉 upierdliwą rodzinkę. Teraz powrócili w całym składzie i rządzą na ekranie. Czeka nas kolejny ślub, jednak nie zdradzę kto stanie na tym kobiercu. Nie inaczej, są to dalsze losy praktycznie całej rodziny, która osiedliła się lata temu w Chicago. Nastało nowe, młode pokolenie, które pociągnie ród dalej. Jednak jak to bywa w tej rodzinie seniorzy rodu nie mają zamiaru się wycofywać, co powoduje wiele niesamowitych sytuacji. Przecież ktoś musi mieć ostatnie zdanie. Reżyser filmu Kirk Jones w naprawdę lekki i inteligentny sposób pociągnął całą historię. „Moje wielkie greckie wesele 2” jest filmem przyjemnym i relaksującym, wprowadzającym nas w fajny nastrój. Dialogi inteligentnie zabawne, co jest niezwykłym atutem filmu. Wszyscy aktorzy po prostu czerpią ze swoich ról, to co najlepsze oddając nam widzom to co najlepsze 🙂 Widzimy i czujemy, że wszyscy bardzo dobrze bawili się na planie.

Tutaj naprawdę można pokochać każdą z postaci. Nie ma faworytów. Ta rodzina jest tak kolorowa, że aż się chce bawić 🙂 To jest właśnie grecki temperament. Jeżeli macie ochotę zajrzeć w progi Państwa Portolakos, to koniecznie zobaczcie ten film. Zapewniam, iż to nie będzie stracony czas. Półtorej godziny dobrej zabawy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s