„BRIDGED JONES 3” – „Bridget Jones’s Baby”

 

 

bridget_jones_trio_1sht_teaser_uk

 

 

Na trzecią filmową część niekończących się miłosnych zawirowań w życiu Bridget Jones fani na całym świecie czekali lata. Laureaci Oscara – Renée Zellweger i Colin Firth powracają w kontynuacji ikonicznej komedii o miłosnych i zawodowych przygodach Bridget Jones, autorki najzabawniejszego pamiętnika w historii kina i literatury. Od premiery pierwszej filmowej części minęło 14 lat, Bridget to dziś zupełnie inna kobieta. Dobiega pięćdziesiątki, zamiast szelestu kartek w jej pamiętniku usłyszymy raczej odgłos stukania w klawiaturę laptopa. Tak, Bridget Jones idzie z czasem! Ok, może nie radzi sobie z tym doskonale, bo czas ten wpływa także na jej urodę, ale przy dobrym drinku staje się królową facebooków, instagramów, snapchatów i innych mediów społecznościowych.

Chyba mogę napisać spokojnie, iż roznosi mnie pozytywna energia po obejrzeniu tego filmu! Właśnie wróciłem z kina i czym prędzej zasiadłem, by napisać kilka słów o tym tytule. Czy jest na ziemi człowiek, który nie zna tej uroczej istoty jaką jest Bridget Jones? Przypuszczam, że nie 🙂 W 2001 roku pierwszy raz wkroczyliśmy do świata tej niepoukładanej, szalonej i pozytywnie nieobliczalnej kobiety w „Dzienniku Bridget Jones”. Następnie w roku 2004 ponownie pukamy do jej drzwi w  „Bridget Jones: w pogoni za rozumem”.  Ta kobieta owładnęła nas swoją osobą. Po 10 latach, wreszcie możemy ponownie spotkać Ją na ekranach naszych kin. „Bridget Jones 3” ma właśnie swoją premierę w Polsce. Nie mogłem pominąć tego tytułu, gdyż chciałem sprawdzić czy po tylu latach twórcy dadzą radę, by wskrzesić ulubioną postać wielu kinomanów na świecie. Moja odpowiedź brzmi -OWSZEM!!! Bridget powraca do naszego świata z wielkim uśmiechem. Twórcy filmu stanęli na wysokości swojego zadania i dostarczają nam w najnowszej części serii niesamowicie zabawnych wrażeń. Powiem szczerze, iż już dawno tak dobrze się nie bawiłem w kinie, z resztą nie tylko ja. Sala kinowa w kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu ( jedna z większych ) była prawie pełna, a co ważne wszyscy się śmiali szczerym nie wymuszonym śmiechem. Nie mogło być inaczej. Ten film po raz kolejny wzbudza fantastyczne emocje.

Twórcy filmu  – Reżyser Sharon Maguire, Scenarzyści Emma Thompson, Helen Fielding, Dan Mazer nadal czują tego blusa. Dialogi, sytuacje, są tak napisane, że wraca nam wszystko co znaliśmy 10 lat temu. Jest lekko, przyjemnie, szalenie, zabawnie, niewymuszenie, romantycznie. Stara dobra Pani Jones powróciła i ma się bardzo dobrze. Kolejne losy tej dziewczyny znowu nas powalają na kolana, stara miłość powraca, ale by nie było nudnie pojawia się ktoś nowy, przystojny, troskliwy i bogaty. Zaczyna się walka samców w świecie tej roztargnionej dziewczyny, która przekroczyła już barierę 40 lat i do tego zachodzi w ciążę. Trzeba koniecznie wspomnieć o obsadzie. Scenariusz, reżyseria to jedno, ale jest druga strona – aktorstwo, bez tego nic by nie było. Renée Zellweger ponownie czaruje nas na ekranie. Aktorka nic nie straciła ze swoje starej dobrej Bridget. Widać na ekranie, iż sama bardzo dobrze czuje się w skórze swojej bohaterki. Grymasy, spojrzenia, zachowanie … itp to wszystko tak jak kiedyś. Bez niej to już by nie było to samo. Ta postać jest mistrzowska w wykonaniu Zellweger! Towarzyszy jej stary znajomy Colin Firth, który swą prezencją, elegancją ponownie chce znaleźć się w życiu swojej dawnej miłości. To taka równowaga do szalonego świata. Stara miłość nie rdzewieje, jak powiadają, czy coś przyniesie ze sobą to ponowne spotkanie? Dodatkowo mamy nową postać, która czystym przypadkiem ( bardo zabawnym przypadkiem ) staje na drodze Bridget. Jest to milioner o imieniu Jack, a gra go Patrick Dempsey. Powiem szczerze, Oni wszyscy są tak przekonywujący w swoich rolach , że aż przyjemnie się spędzało z nimi czas. W nowej części nawet drobne role mają swoje 5 minut jak choćby Pani doktor ginekolog grana przez Emmę Thompson. Po prostu wymiata, jak pokazuje się na ekranie. Tutaj wszystko ma swój smaczek, co tylko powoduje, ze chcemy więcej. Te 2 godziny spędzone w kinie przeleciały jak strzała, człowiek nie miał czasu patrzeć na zegarek, tak było przyjemnie. Rzadko się zdarza, bym tak był zachwycony komedią romantyczną, jednak jak można nie kochać Bridget Jones 🙂

Z czystym sumieniem POLECAM Wam trzecią część Bridget Jones. Nie będziecie się nudzić, natomiast będziecie się naprawdę świetnie bawić na tym nowym etapie w życiu tej niepozornej kobiety.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s