„NA GRANICY”

 

 

9e36e3cd59c49a7ca22e6073abdf-1000

 

 

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia ojca i dwóch synów, którzy przyjeżdżają w Bieszczady, aby ułożyć sobie relacje po niedawnej rodzinnej tragedii. Tajemniczy nieznajomy, pojawiający się w odciętej od cywilizacji górskiej bazie, wciąga bohaterów w mroczny i niebezpieczny świat przestępczego pogranicza. Aby przetrwać, bracia będą zmuszeni do odrobienia trudnej lekcji dojrzałości.

Nie oszukujmy się, nasze rodzime produkcje zawsze lepiej wypadają w dramatach czy też ostatnio w thrillerach. Komedia to raczej gatunek, w którym wypadamy najgorzej ( z małymi wyjątkami). Tym razem otrzymujemy kolejną produkcję z gatunku thriller i muszę napisać, iż jest to dość mocna pozycja, która potrafi wciągnąć widzą w mroczny świat, który dzieje się tuż obok nas. Zapewne nie raz słyszeliście o tym co dzieje się na granicy wschodniej i ile pracy mają nasi pogranicznicy, którzy na okrągło walczą z przemytem. Bieszczady to teren rozległy i kusi swoimi możliwościami. Patrząc głębiej, możemy dostrzec także to, że kusi dwie strony barykady. Kto jest na swoim terenie, ten ustala reguły gry. Między innymi ten film jest też o tym. W tym przypadku twórca filmu Wojciech Kasperski , nie przedstawia nam ogólnego problemu, a skupia się na jednostkowym przypadku, który z resztą został napisany przez życie. „Na granicy” to historia oparta na wydarzeniach autentycznym, więc tym bardziej może poruszyć, jeżeli sobie tylko to dodatkowo wyobrazimy. Scenarzysta oraz reżyser w jednej osobie Wojciech Kasperski w swojej historii, pokazuje zmiany jakie następują w człowieku, w momencie zagrożenia. Jak młodość, niewinność, strach potrafi zanikać, gdy zaczynamy czuć coraz większy lęk przez nieznanym. Następuje przełamanie w sobie barier, którym w normalnych warunkach nigdy byśmy nie przekroczyli. Celem jest ratunek siebie oraz bliskich osób. Reżyser w spokojny sposób zaczyna całą historię, jednak z biegiem czasu wszystko zaczyna się rozmywać i wpadać w coraz to gęstszą atmosferę niepewności i strachu. Totalne odludzie, gdzieś w głuszy Bieszczadów, wolno stojąca chata oraz dwójka braci pozostawiona przez ojca w towarzystwie przykutego do łóżka tajemniczego mężczyzny. Z pozoru niewinne sytuacja zaczyna przeradzać się w walkę o przetrwanie. Zbytnio też nie chcę  Wam zdradzać co dzieje się w tym filmie, gdyż nie miało by to sensu. To już musicie zobaczyć sami. Szczególną uwagę należy zwrócić na dwie świetne kreacje aktorskie. Jedną z nich gra Marcin Dorociński , który w rewelacyjny sposób wciela się w postać Konrada. Powiem szczerze już dawno nie widziałem Dorocińskiego w takiej roli. Dość charyzmatyczna i prawdziwa, która potrafi sprawić, iż ciarki przechodzą nam po plecach. Drugą postaciom jest Janek, w którego wciela się Bartosz Bielenia. Ten młody człowiek w niesamowity sposób pokazuje spektrum przemiany z człowieka spokojnego, wycofanego, strachliwego w kogoś zgoła odmiennego. Przełamanie w sobie bariery zmienia go na zawsze, z dziecka staje się mężczyzną. Strach zamienia się walkę. W filmie zobaczymy także Andrzeja Chyrę oraz Andrzeja Grabowskiego. Wszystko utrzymane jest w chłodnym klimacie iście skandynawskim, co powoduje, iż dodatkowo odczuwamy większe napięcie.

Polska produkcja, która warta jest uwagi. Napięcie rośnie z minuty na minutę, z biegiem toczących się wydarzeń. Zostajemy przykuci do ekranu i zastanawiamy się jak to wszystko się skończy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s