„183 metry strachu” – „The Shallows”

 

 

shallowsgermanposter

 

 

W wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń młoda kobieta znajduje się na mieliźnie. Od brzegu dzieli ją jedynie około 200 metrów, ale mieliznę opływa wielki żarłacz biały, krążący w wodach oddzielających Nancy od brzegu. Histeryczna walka o życie zamienia się w psychologiczną walkę o życie. Jakiś czas temu miałem przyjemność oglądać ten film w dobrym towarzystwie. Wspólnie stwierdziliśmy, iż jest to pozycja warta polecenia na obecnej mapie filmowej z dreszczem. Mogę się nawet już osobiście pokusić o stwierdzenie, iż „183 metry strachu” to współczesne szczęki. Bardzo istotną kwestią w całej tej fabule jest napięcie i niepewności zdarzeń, co reżyserowi się naprawdę udało. Jaume Collet-Serra w odpowiedni sposób dozuje nam dawkę emocji, wszystko stonowanie ale z drażniącym nas pazurem, żeby nie napisać – pazurem rekina 😉

„183 metry strachu”  to przede wszystkim walka o przetrwanie i chęć przeżycia. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by zrozumieć przeciwnika. Wejść w jego skórę i wykonać taki ruch, by przeciwnik nie mógł od razu zareagować. Gorszą sprawą jest to, iż ta kobieta musi zacząć myśleć jak rekin, który nie ma zamiaru odpuścić. Wydawało by się, że terytorium należy tylko do niego i to kwestia czasu, jak ofiara sama się podda. Jednak ludzka natura potrafi być nie przewidywalna. Sytuacja mocnego zagrożenia, otwiera uśpione szufladki w naszych głowach i zaczynamy kombinować tak, by wyjść z opresji cało, nawet jak nasze położenie wydaje się beznadziejne i bez wyjścia. Można napisać, iż film jest z kategorii „B” jednak sposób w jaki jest nakręcony podnosi jego ocenę. Najważniejsze moim zdaniem jest także to, iż twórcy tutaj w niczym nie przedobrzyli. Wiadomo jaki jest przemysł filmowy, im większe tym lepsze. W tym przypadku nie naszpikowano filmu efektami specjalnymi, co dodało realizmu całej historii. Rekin owszem, jest, jednak nie na tyle często by nas zemdliło. Wiemy, że się czai i co jakiś czas przypomina o sobie … on spokojnie czeka, z resztą tak jak jego ofiara. Z drugiej strony, kto tak naprawdę jest ofiarą w tej całej historii? By się dowiedzieć, musicie sami zobaczyć ten tytuł. 1 godzina 30 minut to czas w sam raz na taką fabułę. Nic nas nie znudzi w tym filmie, a wręcz przeciwnie, będzie tylko przyciągało. W nie jednej scenie podniesie nas w fotelu 🙂 Polecam ten tytuł, jak tylko lubicie czasem się trochę postraszyć 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s