„ALTAMIRA”

 

 

drogwka_2_exqqwpw

 

 

Pod koniec XIX wieku, w roku 1878 hiszpański naukowiec i archeolog Sanz de Sautuola wraz z córką dokonali niezwykłego odkrycia. W jaskini Altamira, położonej w górach na północy Hiszpanii, znaleźli malowidła skalne sprzed 36 tysięcy lat. Eksperci nie chcą uznać paleolitycznych malunków z Altamiry za autentyczne, sądząc, iż naukowiec dokonał fałszerstwa.

Do filmu przyciągnęła mnie sama historia, ponieważ lubię zobaczyć coś, co wiąże się z przygodą odkrycia. Oprócz tego całość jest oparta na autentycznych wydarzeniach, wiec nie musiałem się obawiać, iż zobaczę coś nie realnego. Na dokładkę miałem dostać główną rolę męską w postaci Antonia Banderasa. Powiem szczerze, nie wiem co się zaczyna dziać z tym aktorem. Mam wrażenie jak by spadał już ze swojego piedestału gwiazdy i zaczyna być spychany na bok, czemu? Jego ostatnie filmy są po prostu słabe i nie są to produkcje głośne, raczej telewizyjne lub krajowe. Wróćmy jednak do samego tytułu. Mam podzielone zdanie niestety na temat tego obrazu. Jeśli chodzi o samą historię , to jest ona jak najbardziej ciekawa. Niestety reżyser filmu Hugh Hudson nie postarał się o to, by całość wyglądała intrygująco ciekawie, by potrafiła wciągać widza w tą grę między wiarą a nauką, po prostu nie wycisnął z tego filmu to co najlepsze – przesłanie prawdy i wiara z obłudą. Wszystko przybrało formę wręcz familijną, takie odnosiłem wrażenie oglądając ten film. Coś co zostało zrobione bardziej pod telewizję, niż pod widza kinowego. W tej otoczce familijnej porusza się dość poważne kwestie, które dobrze zarysowane naprawdę dały by efekt. Mamy tutaj walkę kościoła z naukowcem. Dogmat wiary kontra nauka. Udowodnienie, iż jedno i drugie może iść w parze z drugim, nie wykluczając pierwszego. Dostrzegamy na podstawie tego jednego miasteczka wpływy duchownych, którzy chcą wpływać na życie innych , wszystkimi dostępnymi środkami pomijając dochowanie tajemnicy spowiedzi. Ingerencja w życie człowieka, rodziny celem wykluczenia ze społeczeństwa tylko dlatego, iż docieka się prawdy na podstawie odnalezionych dowodów. Ksiądz to nie Bóg, to tylko osoba głoszące słowo Boże. Jednak jak pokazano w tym filmie, ale i potrafimy wiele podobnych sytuacji znaleźć w obecnych czasach, często właśnie tak działają przedstawiciele kleru. Wiara jest w człowieku, więc nie potrzebuje zawsze pośrednika. Jednostka sama powinna kierować się własnym sumieniem wiary.Tak jak pisałem wcześniej film dramatyczny, który mógłby naprawdę być świetny w odbiorze, gdyby nakręcono go w odpowiedni sposób. Natomiast co do gry aktorskiej, to niestety nie powala. Nawet sam Banderas ginie w tej opowieści, dla mnie był niezauważalny, mimo iż grał główną rolę. Szkoda. Co mogę więcej napisać, film przeciętny, czasem nudził, bez przytupu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s