„MARSEILLE”

 

 

299825-2

 

 

Francuska produkcja telewizyjna, która wzbudziła moje zainteresowanie ze względu na swoją tematykę. Lubię filmowo wchodzić w ten świat, poznawać tajemnice i zakamarki spraw tajnych, rozgrywek, wojen politycznych. Tym razem stacja telewizyjna Netflix wypuściła 8 odcinkowy serial, którego akcja rozgrywa się w Marsylii. Jednak nie chodzi tutaj o turystykę, a o rozgrywki na szczeblu władzy miejskiej. Robert Taro jest burmistrzem Marsylii od 20 lat ( Merem ) . Jest to człowiek, który naprawdę kocha to miasto i stara się, by Marsylia rozwijała się tak, aby przyciągała kolejnych inwestorów. W nadchodzących wyborach będzie musiał się jednak zmierzyć ze swoim żądnym władzy podopiecznym, Lucasem. Taro, by „ratować” ukochane miasto musi ponownie stanąć do walki o to stanowisko. Człowiek, który stał u Jego boku 20 lat, okazał się żmiją wyhodowaną na własnym łonie. Tak rozpoczyna się niebezpieczna rozgrywka, między tą dwójką, która jednak zaczyna zataczać coraz szersze kręgi.

„Marseille” to serial w którym widzimy przepiękne ujęcia Marsylii, aż chce się tam pojechać 🙂 Dostajemy oprócz tego jeszcze coś, co rzadko jest pokazywane w filmach o tematyce politycznej. Polityczne sumienie, polityczna prawda, brak politycznych aspiracji na sięganie po większą władzę. Twórcy serialu Dan Franck oraz Florent-Emilio Siri ukazują nam Mera tego miasta jako człowieka o stabilnych zasadach opartych na uczciwych rządach. Człowieka, który stoi na czele porządku i dba, by rozwój miasta był systematyczny oraz ciekawy dla potencjalnych inwestorów. W roli Mera zobaczymy Gérarda Depardieu , który stworzył bardzo ciekawą postać. Powiem szczerze już dawno nie widziałem tego aktora w wartym uwagi wcieleniu i trochę też został przekreślony za swoje poglądy polityczne związane z  Rosją. Jednak odejdźmy od tego tematu, a wróćmy do serialu. Depardieu w cnaturalny i ludzki sposób ukazuje człowieka, który może rządzić takim miastem w sposób uczciwy. Bez przekrętów, bez powiązań z mafią, bez układów politycznych.Z powodzeniem udawało mu się to przez 20 lat, niestety kiedyś musiał nastąpić kres, najgorsze dzieje się wtedy, gdy ktoś z najbliższego otoczenia dokonuje zdrady. Tutaj wkracza inny aktor grający jego zastępce Wice Mera o nazwisku Baress. Postać gra Benoît Magimel i trzeba powiedzieć, iż nie ustępuje Depardieu. Dwie mocne role, które rozpoczynają walkę. Tym razem będzie trzeba zaostrzyć grę, dla jednego będzie to chleb powszedni, a dla drugiego nowość z którą trzeba się zmierzyć. Jednak tak jak powiedział w jednej kwestii Mer – ” … jestem krokodylem, która właśnie rozpoczął polowanie.” 

Każdy odcinek odkrywa inne karty dążenia oraz zatrzymania władzy. Widziałem, iż opinie na temat tej produkcji są bardzo podzielone. Ja jednak jestem po stronie pozytywnej i polecam ten serial. Ma swój konkretny klimat, który wprowadza nas w daną sytuację chwili. Na pewno nie nudzi a wciąga. Czy stacja Netflix planuje drugą serię? Nie wiem, ale zapewne bym sobie tego życzył.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s