„ŻYWIOŁ. DEEPWATER HORIZON” – „Deepwater Horizon”

 

 

deepwaterhorizonposter

 

 

Załoga największej i najnowocześniejszej platformy wiertniczej na świecie musi stawić czoła niewyobrażalnej potędze morskiego żywiołu podczas katastrofy o niespotykanej dotąd skali. Zbudowana w Zatoce Meksykańskiej platforma Deepwater Horizon jest wielkości małego osiedla i wysokości wieżowca. Ma wydobywać niespotykane dotąd ilości ropy przynosząc swoim właścicielom krociowe zyski. Podczas rozruchu wydobycia dochodzi jednak do awarii, która wkrótce doprowadza do serii eksplozji i pożaru platformy. Jednocześnie w Zatoce rozpoczyna się sztorm. Kapitan Mike Williams otrzymuje informację, że służby ratunkowe nie będą w stanie przyjść załodze z pomocą ze względu na ekstremalne warunki pogodowe. Wiedząc, że w każdej chwili może dojść do zatonięcia platformy, Williams postanawia zrobić wszystko, by ocalić swoich ludzi.

Amerykańska produkcja, która potrafi chwycić widza za gardło. W tym przypadku dostajemy gatunek katastroficzny, tym bardziej jest to dotkliwe, iż ta cała sytuacja wydarzyła się na prawdę. Peter Berg, reżyser filmu przedstawia nam historię licznej załogi największej platformy wiertniczej na świecie. To co spotkało tych ludzi potrafi zjeżyć włosy na głowie. Taka praca z pewnością nie należy do lekkich, ani przyjemnych. To ciężki kawałek chleba. Decydują się na to mężczyźni jak również kobiety. Ci ludzie tworzą swoją społeczność, pewnego rodzaju drugą rodzinę. To co wydarzyło się na platformie Deepwater Horizon, było największą tego typu katastrofą w historii Stanów Zjednoczonych, gdzie niestety zginęło 10 osób.  Tutaj wszystko musi chodzić jak w szwajcarskim zegarku. Bardzo ważne są szczegóły, które trzymają całą pracę wydobywczą w jednym szyku. W takim miejscach każda decyzja musi być przemyślana oraz dobrze skontrolowana. Niestety w tym przypadku wydarzyło się coś, co nie powinno mieć miejsca, a wszystko przez oszczędności jednego z największych koncernów świata BP. Jeżeli w takich miejscach tnie się koszty, to może być to następstwem utraty życia załogi. Mimo, że jest to bardzo tragiczna historia, która pozostawiła mocny ślad na wielu ludziach, to nie oglądamy na ekranie tylko typowego dramatu. Jak to zazwyczaj bywa w tego typu filmach, dostajemy również mocnego kopa efekciarskiego. To co dzieje się na ekranie podczas tej ponad półtoragodzinnej historii, potrafi wbić w fotel. Efekty specjalne zastosowane w tej produkcji naprawdę wyglądają realnie, wręcz przerażająco. Przed takim żywiołem nie ma ucieczki, stąd trzeba robić wszystko by ratować ludzkie życie na wszelkie możliwe sposoby.

Z całą pewnością można napisać, iż na ekranie rządzi kontrolowany chaos. Reżyser filmu robi wszystko, by jak najlepiej pokazać grozę i nieprzewidywalność sytuacji. Przetrwanie całej załogi jest tu po równo kwestią przypadku i determinacji. Wszystkie sceny eksplozji oraz pożaru zostały nakręcone z naprawdę wielkim rozmachem. Można tylko przypuszczać, iż na odtworzenie warunków na płonącej platformie wiertniczej poszła cała masa pieniędzy.  Jednak co ważne, nie zostały one zmarnowane przez ekipę filmową. „Żywioł. Deepwater Horizon” to kino katastroficzne pełną gębą i od czasu do czasu naprawdę warto wybrać się na takie kino.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s