„AŻ DO PIEKŁA” – „Hell or High Water”

 

 

hell_or_high_water

 

 

Dwaj bracia – Toby – zdesperowany ojciec, szukający lepszego życia dla syna oraz Tanner, były skazaniec z wybuchowym charakterem, postanawiają okraść oddział banku, który skonfiskował ich zadłużoną, rodzinną ziemię. Napad udaje się, jednak sprawy szybko wymykają się spod kontroli. W pościg za braćmi wyrusza Marcus , nieustępliwy Strażnik Teksasu, szukający ostatnich chwil sławy przed przejściem na emeryturę. Mimo policyjnej obławy, Toby i Tanner, skuszeni wizją szybkiego zysku, decydują się na kolejny wielki skok. Konfrontacja braci z zawziętym stróżem prawa wydaje się nieunikniona.

Za niedługo rozdanie Oskarów, więc szykuje się noc kina. Zobaczyłem „Aż do piekła” – nominacja w kategoriach: Najlepszy film , Najlepszy aktor drugoplanowy – Jeff Bridges , Najlepszy scenariusz oryginalny – Taylor Sheridan. Film według szanownego grona filmowców zasłużył na te 3 kategorie, czy któraś ze statuetek powędruje pod szyld filmu, zobaczymy. Ja mam woje odczucia co do tego obrazu. Zobaczyłem go z ciekawości i poświęciłem na to swój czas w postaci całej 1 godziny 40 minut. Czy było warto? Nie. Obraz wyreżyserowany przez Davida Mackenzie, nie ma w sobie nic takiego szczególnego, by czymś zaskakiwał. Osobiście była to  dla mnie kolejna historia, pewnych drobnych rabusiów, którzy chcieli polepszyć swój byt. No może nie do końca swój, a swojej rodziny. Jeden brat, pomógł drugiemu bratu w zrealizowaniu pewnego planu, po czym poświęca się dla sprawy. Jednak czy to co widzimy na ekranie warte jest tych nominacji? Przez cały czas uczestniczenia w tej historii, nie mamy wrażenia, iż przeżywamy coś ciekawego. Kompletnie mnie ten film nie porwał. Zresztą nie tylko mnie, gdyż obraz oglądałem w towarzystwie. Zdanie mieliśmy bardzo podobne na ten temat. Były momenty trochę ciekawsze, ale przeważnie wiało nudą. Role główne również bez większego polotu. Zbyt mało energii odczuwałem w tych postaciach. Miałem wrażenie, że aktorzy nie wierzą w to co mają odegrać. Mamy jeszcze rolę drugoplanową, w której zagrał Jeff Bridges. Powiem szczerze – postać mnie irytowała. Może inaczej, irytowała mnie gra samego aktora. Ten akcent, to pokazanie strażnika prawa jakoś do mnie nie przemówiło. Jak ktoś popatrzy, to wynika z tekstu, iż całkowicie jestem na nie. Tego się trzymam, gdyż jak by nie mam powodu by coś fajnego napisać na temat „Aż do piekła”. Mogę jeszcze inaczej napisać, iż PIEKŁA to ja w tej historii nie poczułem, ani nie zobaczyłem. Prawdopodobnie znajdą się osoby, które nie podzielą mojego zdania i jak najbardziej mają do tego prawo. W kinie jest tak, iż ilu odbiorców tyle opinii. Nie wszystkie muszą się ze sobą pokrywać. Ni wróżę sukcesów tytułowi podczas ceremonii, ale mogę się mylić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s