„MEDYCEUSZE: WŁADCY FLORENCJI” – „Medici: Masters of Florence”

 

 

medicimastersofflorence

 

 

Może dzisiaj trochę na stronę serialową … Jestem już po ostatnim odcinku serialu „Medyceusze: Władcy Florencji” … i co o nim myślę? Do końca sam nie wiem jak ten serial ocenić. Moje zdanie podzielone jest po połowie. W jakimś stopniu na pewno mnie rozczarował. Powodem rozczarowania jest to, iż zabrakło mi w tym wszystkim historii. Serial zapowiadał się jako historyczna opowieść o Florencji i rodzie, który był z tym miastem związany. Jak na obraz historyczny, do którego już jestem przyzwyczajony na swój sposób, to praktycznie całkowicie pominięto warunki geopolityczne samej Florencji. Z serialu dowiemy się, że jest takie miasto o nazwie Florencja, że jest Papież oraz Państwo Kościelne, gdzieś tam za murami czai się zawsze groźny Mediolan i na tym się kończy. Niby wszystko ze sobą jest związane w dość istotny dla sprawy, dla miasta sposób, jednak nie dowiemy się wszystkiego. Nic nie jest nam przybliżane, by zbudować historię w tym historycznym serialu. Praktycznie pomija się te kwestie, które uważam, iż bardzo by wzbogaciły serial i bardziej ukazały ród Medyceuszy. Co jakiś czas rzuca się widzowi strzępki, z których można się domyśleć, iż coś działo się po za murami Florencji. Po serialu raczej trzeba samemu poszperać i wzbogacić swoją wiedzę na temat tej rodziny.

Sam serial składa się z 8 odcinków i dotyczy wybranego okresu „panowania” rodziny Medyceuszy. Wszystko przedstawiane jest w czasie rzeczywistym z cofnięciem się do przeszłości, gdzie poznajemy co jakiś czas okres młodzieńczy synów Jana Medyceusza, tj. Kosmę oraz Wawrzyńca. Pod tym względem nie mogę się przyczepić, ponieważ ta sama wybrana historia mnie wciągała i pozwalało czerpać przyjemność oglądania i poznawania klucza władzy tej rodziny. Nie nastawiajmy się, iż poznamy dokładną genezę rodu, tutaj bardziej skupiono siły na rozwiązaniu pewnych kwestii związanych z istnieniem oraz funkcjonowaniem banku, na którym wszystko się opiera. Jest walka o władzę, są wszechobecne intrygi, krętactwa, jest pożądanie, miłość i zamiłowanie do sztuki. Wszystko to natomiast obraca się wokół wielkich pieniędzy. Nawet zbytnio mi nie przeszkadzał sam wygląd niektórych aktorów, którzy wyglądali wręcz jak hipsterzy przebrani w stroje z danej epoki. Mamy takie czasy, cóż. Potraktowałem ten serial jako pewnego rodzaju rozrywkę z epoki i w całym rozrachunku ośmiu odcinków, nie żałuję czasu poświęconego na oglądanie. Zaznaczam jednak, że osoby, które szukają historycznej odsłony, to nie do końca ją znajdą.

Ogólnie 4+ dla całości. Miło było znowu zobaczyć Dustina Hoffmana na ekranie, co nie zdarza się już często. Warto także wspomnieć, iż serial kończy się dość zaskakująco, co mnie zaskoczyło, gdyż doszukiwałem się czegoś innego w tej historii. Nie zdradzę jednak o co mi teraz chodzi, by nie zepsuć efektu końcowego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s