„Ghost In The Shell”

 

 

ghostinshellposter_0

 

 

Film oparty na kultowej mandze pod tym samym tytułem. Major do zadań specjalnych, jedyna taka na świecie cyborgiczna hybryda człowieka i robota, stoi na czele elitarnej jednostki Section 9, specjalizującej się w walce z najniebezpieczniejszymi przestępcami. Section 9 czeka największe wyzwanie w historii jednostki. Stanie przed obliczem wroga, którego jedynym celem jest wymazanie postępów technologii wirtualnej Hanka Robotic’s.

Zapewne to co napisze, może się wielu osobom nie spodobać, jednak trudno. Na swoim blogu zawsze opisuje tylko swoje zdanie dotyczące danej produkcji. O tym tytule, było bardzo głośno w trakcie jego powstawania. Na świecie jest wielu fanów mangi czy komiksów, więc każdy ma swoje typy i wizje w momencie gdy wie, że ma powstać film fabularny. „Ghost In The Shell” wielkie halo, które wybuchło na ekranach 16 marca 2017 roku. Mam ten tytuł już za sobą i ciężko mi coś o nim napisać. Osobiście nie jestem wielkim fanem produkcji SciFi, ale od czasu do czasu lubię sobie coś takiego zobaczyć, by przenieść się w inny wymiar. Jeżeli jeszcze jest to dobrze nakręcone to mam poczucie świetnie spędzonego czasu. Niestety ten tytuł praktycznie niczym mnie nie przykuł. Obejrzałem go tylko dlatego do końca, by mieć pełne pojęcie o całości. „Ghost In The Shell” jest dla mnie filmem przereklamowanym, który po prostu miał przyciągnąć do kin olbrzymią rzeszę ludzi na całym świecie. Jednak jak się okazało już samego otwarcia film dobrego nie miał, a z zarobieniem na siebie tytuł także ma kłopoty. Już samą zapowiedzią katastrofy były wyniki weekendowego otwarcia, zarobił wtedy zaledwie 18,6 mln dolarów. Oficjalny budżet tej produkcji wynosił 110 mln dolarów. Nieoficjalnie, po uwzględnieniu budżetu na promocję filmu, analitycy zakładają, że koszt tej produkcji to ok. 180 mln dolarów. Jak widać bardzo sporo. Wróćmy jednak do samego filmu.

Ghost-in-the-Shell-10-1180x500

Rupert Sanders nakręcił film, któremu brak prawdziwym emocji. Tutaj wszystko wydaje się całkowicie sztuczne, że aż mdłe. Przez 1 godzinę 50 minut oglądamy coś, co sprawia wrażenie powtarzalności. Widz nie jest w stanie zintegrować się myślami z główną bohaterkom, która sprawia wrażenie jak by była po za całym filmem. Mroczna wizja przyszłości dodatkowo przytłacza swoim psychodeliczno-depresyjnym stanem. Może gdyby ten film był produkcji japońskiej, to było by w nim jakieś życie? Amerykanie niestety nie potrafili złapać tego czegoś co widza przykuwa do ekranu. Miałem wrażenie, iż film został zrobiony za karę, a każdy kto w nim zagrał został do tego zmuszony. Aktorzy włącznie z Scarlett Johansson , która zagrała główną bohaterkę nie stworzyli nic ciekawego. Brak emocji, nijakość postaci, niesprecyzowany kierunek, zagubienie. Dawno nie oglądałem filmu, który byłby tak zmieszany w swojej bezsensowności. Niestety, moim zdaniem jest to porażka, która nudzi. Sami zdecydujecie czy chcecie poświęcić swój czas na ten film.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s