„UCIEKAJ!” – „Get Out”

 

 

get-out-2017-2

 

 

Po bardzo nieudanym „Rings” mam dla Was inną propozycję, która w tym temacie daje nawet radę. Jest to gdzieś na pograniczu horroru, thrillera czy tez pastiszu ale w całości mamy temat, który może dać do myślenia. Opowieść, to historia młodego czarnoskórego chłopaka, Chrisa Washingtona, który wybiera się z zapoznawczą wizytą do posiadłości rodziców jego białej dziewczyny – Rose Armitage. Szybko orientuje się, że atmosfera domu jest, mówiąc delikatnie, dziwna. Nie spodziewa się jednak, że powodem zaproszenia nie jest wyłącznie chęć poznania go przez rodziców Rose. Chris wierzy, że nerwowa atmosfera panująca w domu Armitage’ów wynika z przyczyn rasowych. Niedługo jednak odkryje zadziwiającą prawdę. Prawdę, jakiej nie mógł się spodziewać.

Różnice rasowe w Stanach Zjednoczonych to nadal temat, który żyje. Wszystko zależy w jakieś części tego kraju się znajdujemy. Właśnie ten wątek jest takim podłożem całej historii. Reżyser oraz scenarzysta Jordan Peele miał pomysł na swój film i nakręcił go tak, by nie było to nudne. Można rzec, iż film celowo podzielony jest na dwie części. Pierwsza konsekwentnie przywołuje nastrój sundance’owych produkcji, lekko i z humorem opowiadających o perypetiach współczesnej młodzieży. Druga natomiast jest nieuchronną eskalacją grozy, celowo cytującą gatunkowe kino sprzed dekad. To posunięcie pozwala twórcy uniknąć częstych ostatnio mankamentów współczesnych horrorów jak przezroczystego stylu czy słabo zarysowanych postaci, które stają się tylko kukiełkami w głupim cyrku.

„Get Out” może i nie jest wielkim dziełem, ani też jakimś tam odkryciem. Jednak sama forma jaka została zastosowana przez reżysera tworzy aurę czegoś ciekawego, co trzyma od początku do końca widza przed ekranem. Film trwa 1 godzinę 40 minut i powiem szczerze, że oglądałem z ciekawością tą opowieść. Niektóre momenty przewidziałem, ale były też takie o których nie pomyślałem. Widziałem w sieci, iż zdania na temat tej produkcji są podzielone. No każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii. Jak pisałem w poprzednim poście, gatunek horrorów jest w marnej kondycji, wiec jak trafia mi się coś takiego jak ten tytuł, to jednak oceniam go wyżej, gdyż widzę jakiś potencjał wykorzystany przez twórcę. Film nie jest dramatem, ani nie jest oparty na wydarzeniach autentycznych. Jednak jak obejrzymy ten film, to przychodzi do głowy taka myśl, że jednak to co było na ekranie spokojnie mogło by się wydarzyć w rzeczywistości. Siła hipnozy i wykorzystanie jej we współczesnym świecie to nie Sci-Fi, to rzeczywistość, która może być potężną bronią w rękach specjalisty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s