„JOHN WICK 2”

 

 

poster-large

 

 

Po kilku latach powraca … John Week w natarciu … Legendarny super zabójca John Wick znów musi porzucić spokojną emeryturę. Jego dawny wspólnik potrzebuje pomocy w walce z podziemną organizacją włoskich zabójców. Związany ślubami krwi John nie może odmówić. A to znaczy, że znów będzie się działo. Pojawienie się na włoskiej ziemi Johna Wicka będzie dla mafii jak wybuch Wezuwiusza. Krew poleje się niczym lawa, a najwięksi twardziele będą błagać o litość. W tej grze John Wick znów przeniesie nas o poziom wyżej.

Doczekałem się drugiej części bohatera, którego stworzył Derek Kolstad a wyreżyserował David Leitch oraz Chad Stahelski. John Week w 2014 roku był czymś „nowym – starym” otrzymaliśmy stare dobre kino z czasów lat 90, którego po prostu już brakuje we współczesnym świecie przepełnionym sensacyjnymi gadżeciarskimi filmami. To był bohater, którego nic nie potrafiło zatrzymać. Miał cel i go osiągał. Można było przypuszczać, że pójdą za ciosem i powstanie część druga. Właśnie miałem wczoraj przyjemność ją zobaczyć. I jakie są moje odczucia? Niestety są bardzo mieszane, nie wiem czy jestem bardziej na tak, czy też bardziej na nie. Może jednak skłaniał bym się na większe tak, ale to wszystko „tylko” dzięki  głównej roli, w którą ponownie wcielił się Keanu Reeves. Z całym przekonaniem On ratuje ten film. Jego bohater przetrwał w 100 %. Reeves idealnie ponownie znalazł w sobie Bababjagę 🙂 człowieka, który jest postrachem wszystkiego i wszystkich. Stworzył nową kultową postać, która zapewne do niego już przylgnie. Natomiast co do filmu, to już wypada trochę niestety gorzej. Całość straciła błysk lat 90, przekraczając czasami granicę kiczu czy tez parodii 😦 co powiem szczerze nie odpowiadało mi. Ten film trwający 2 godziny, nie przykuwał mojej uwagi w 100 %, gdzie jego poprzednik ciągnął mnie ze sobą przez każdą sekundę. Tak jak to zazwyczaj bywa, kontynuacje nie zawsze się udają w całości. Tutaj gdzieś coś nie zadziałało jak trzeba i wiele rzeczy stało się przerysowanych. Może i będzie to tylko moje zdanie, ale takie miałem odczucie. Czy straciłem czas na oglądanie tego filmu? NIE, nie straciłem. Dla samego ponownego zobaczenia Weeka w akcji było warto. Jak zawsze wiele się działo i jak zawsze działał sam. Elegancko w mocnym wejściem oraz wyjściem.

John Wick 2 okazał się mimo wszystko finansowym sukcesem, zarabiając 166 milionów dolarów przy budżecie 40 milionów dolarów. Nic więc dziwnego, że aktualnie trwają prace nad scenariuszem trzeciej części. Mają się odbywać na przełomie roku 2017 oraz 2018, więc jak widać ponownie doczekamy się polowania … kto na kogo? Tego dowiecie się na pewno z końcówki tej części, która pokazuje, że trójka powstanie 🙂 Tak podsumowując na koniec tą część … film w całości średni z powodu utraty starego oldschoolowego kina, wkracza przerysowanie i kicz czego nie uświadczyliśmy w części pierwszej. Zdecydowanym plusem filmu to główna postać i Reeves w tej roli. Ratuje wszystko. Oprócz tego świetne sceny walk, strzelaniny, pościgów w odpowiednim klimacie. takie 50 na 50 jako moja ocena. Oczywiście będę czekał na część 3, która może jakimś cudem się wybroni 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s