„W Pułapce” – „Ófærð”

 

 

trappedfr.41688

 

Tym razem cofnąłem się trochę w czasie i wpadłem na dość wciągający serial kryminalny w gęstych klimatach skandynawskich. „Ófærð” w tłumaczeniu na język polski „W pułapce” to pozycja telewizyjna z 2015 roku. Mimo, że czasu trochę upłynęło i wiele innych pozycji powstaje, to ten tytuł nie doznaje zęba czasu. Twórcy serialu przenoszą nas w totalnie odludne miejsce, praktycznie odcięte od świata. Całość dotyczy pewnych wydarzeń, które zaczynają niepokoić mieszkańców. Do tego sennego, zasypanego śniegiem, portowego miasteczka przypływa duński prom. W tym samym czasie z morza zostają wyłowione okaleczone zwłoki mężczyzny pozbawione kończyn. Policja, która do tej pory zajmowała się głównie rozwiązywaniem drobnych spraw, staje przed nie lada wyzwaniem, aby ująć zabójcę. Początkowe podejrzenia wzbudza załoga statku i tam kierują swą uwagę prowincjonalni stróże prawa. Jednak w miasteczku, gdzie wszyscy znają się od zawsze atmosfera zaczyna niebezpiecznie gęstnieć, a z szaf wypadają kolejne trupy. Jak by tego było mało, jak to bywa na Islandii, pogoda się zmienia, a gwałtowna burza śnieżna odcina mieszkańców od reszty wyspy. Zaczyna się pewna gra, która toczy się przez 10 odcinków, trwających po 50 minut. „W pułapce” jest jednym z pierwszych islandzkich seriali kryminalnych, który gatunkowo można zaliczyć do osławionego nurtu nordic noir. Dla tych, którzy się z tym znaczeniem nie spotkali, to sam termin „nordic noir” obejmuje literaturę, która oprócz wątków czysto kryminalnych porusza szeroko rozumiane problemy społeczne i socjologiczne, wpływ innych kultur, imigrację, feminizm,rasizm, seksualność oraz nieobce są również wątki polityczne. Ten serial jest właśnie takim , socjologiczno-społecznym podejściem do całości tej społeczności zamieszkującej miasteczko. Głównym czynnikiem jest śledztwo, które musi doprowadzić stróży prawa do zabójcy. Tłem tego wszystkiego co się dzieje w tym miestaczeczku są historie poszczególnych bohaterów, które wcale się są takie kolorowe i wypełniają tą gęstą atmosferę swoją niepewnością, tajemnicą, dramatem czy też dramatyczną miłością.  Dodatkowo utrzymaniu posępnego klimatu sprzyjają świetne zdjęcia zdominowane przez wszechogarniającą biel oraz szarość. Szerokie plany zimowego pejzażu kontrastują z klaustrofobicznymi zdjęciami komisariatu, który przypomina raczej jeden z islandzkich domów niż posterunek policji. Tych trzech policjantów, którzy wydają się zagubieni w tym co robią, muszą odnaleźć się w sytuacji, praktycznie bez wyjścia.

915145 DNefGQkX4AAAu9I

Każdy odcinek tego serialu przynosi nam coś innego, coś nowego, wzbogacając przy tym fabułę i często zbijając nas z tropu. Gdy już myślimy, że coś udało się zdziałać, to w następnym odcinku okazuje się, że była to ślepa uliczka. Jednak nic nie trwa wiecznie i z każdym kolejnym odcinkiem zaczynamy dochodzić do prawdy, która potrafi zaskoczyć. Klimat Skandynawski zawsze mnie pociągał, gdyż to kino jest totalnie inne, totalnie psychodeliczne, totalnie gęste, a zarazem chłodne i nie przerysowane. „Trapped” wciągnął mnie w całości, powodując, że musiałem obejrzeć po kilka odcinków dziennie 🙂 Myślę, że dla koneserów takiego kina, którzy kochają skandynawskie mroki, pozycja obowiązkowa, dla pozostałych ciekawostka z prawie końca świata.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s