„Barry Seal: Król Przemytu” – „American Made”

 

 

AMD_31_5_Promo_4C_3F.indd

 

 

Film opowiada prawdziwą historię. W tym sensacyjnym dramacie Tom Cruise wciela się w postać Barry’ego Seala, człowieka, który swoją biografią mógłby obdzielić kilka osób. W wieku piętnastu lat był pilotem, jednym z najzdolniejszych, najlepszych pilotów Ameryki, miał na koncie również udział w wojnie w Wietnamie. Pracował na usługach kolumbijskiego kartelu narkotykowego Medellín oraz dla… CIA. Za głowę Seala słynny baron narkotykowy Pablo Escobar wyznaczył nagrodę w wysokości pół miliona dolarów. Za przywiezienie go do Kolumbii żywego – milion dolarów. Tłem historii jest wielka polityka, w której przewijają się najważniejsze nazwiska Ameryki.

Barry Seal to facet, którego naprawdę można poznać. Ta postać, którą  przedstawia nam reżyser filmu Doug Liman, to nie wytwór wyobraźni. „American Made” to opowieść oparta na faktach, jednak jak ją oglądamy to zastanawiamy się i zadajemy sobie pytanie – ale jak to jest do chol …  możliwe!? Z tego wychodzi, że po raz kolejny potwierdza się jedno, iż w USA wszystko jest możliwe, bez względu na czas, umiejętności, cenę. Zwykły człowiek, szary człowiek pracujący w regularnych liniach lotniczych, niczym pstryknięciem palca niespodziewanie zostaje wciągnięty w szeregi CIA. Jego umiejętności pilota okazują się bardzo cenne dla tej komórki rządowej. Wszystko może potoczyłoby się inaczej, gdyby nie przypadkowa propozycja ze strony członków organizacji działającej w baaardzo szarej strefie 😉 Tak zaczyna się „przygoda” tego człowieka z pieniędzmi. Pod okiem chyba wszystkich organizacji wywiadowczych Stanów Zjednoczonych,  Barry kręci nieziemskie interesy, a do tego ma ochronę rządu. Pieniądze wręcz spadają z nieba i co gorsza, już nie wiadomo jak je prać lub chować.

„American Made” to film, który jest nakręcony w fajny lekki sposób. Na szczęście twórcy nie silą się na to, by pokazać tego człowieka w jakiś specyficzny sposób, po prostu widzimy go tak jak jest i jak stworzyła go historia życia. Przez prawie 2 godziny poznajemy kolejne etapy życia rodziny oraz jego samego. Wszystko podzielone na lata, pozwala nam na ogarnięcie tego tematu. Z jednej strony jest to polityczny dramat, gdyż nie kończy się zbyt dobrze. Jednak reżyser do całości potrafił przemycić także humor, który bardzo fajnie rozpręża często atmosferę powagi. Wielka zasługa także dla samego odtwórcy głównej roli. W tą postać wciela się Tom Cruise, który świetnie tworzy postać Barrego. Widać od razu, iż Cruise odnalazł się w tej roli. Lekka gra, bez budowania sztucznej postaci. Wyszło fajnie naturalnie z tym szelmowskim uśmiechem aktora oraz błyskiem w oku, który znamy z niejednego filmu. Dzięki niemu te dwie godziny strzelą Wam jak szybki lot odrzutowcem 🙂

Barry Seal: Król przemytu” to film dla każdego, nie istotne czy interesujesz się polityką, myślę że i tak powinien Ciebie zainteresować. Jest szybka akcja, jest dobry humor, jest wyścig między organizacjami i On, człowiek który zagrał wszystkim na nosie, mimo że skończył jak skończył. Jednak przeżył swoje 🙂

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s