„Volta”

 

 

7791662.5

 

 

Bruno Volta to prawdziwy „kiler” w rozwiązywaniu zagadek i przeglądaniu ludzi na wylot. Pewnego dnia jego zmysł kombinowania i zarabiania zostaje postawiony w stan pełnej gotowości. Jego znacznie młodsza partnerka Agnieszka w niecodziennych okolicznościach poznaje dziewczynę o imieniu Wiki. Nowa znajoma znajduje w ścianie starej kamienicy tajemniczy i niezwykle drogocenny przedmiot. Volta nie może przepuścić wartej miliony okazji. Wspólnie z „cwaniakowatym” ochroniarzem Dychą postanawia zagrać vabank i jest gotowy na wszystko, aby wejść w posiadanie niezwykłej rzeczy. Nie będzie to jednak łatwe, bo niewinnie wyglądająca Wiki to w istocie godny rywal, a nie jakaś tam „słaba płeć”!

Powracałem do nowego Machulskiego z duszą na ramieniu. Ostatnie produkcje tego reżysera, niestety nie powalały, wręcz można napisać, że bardzo rozczarowały. Ostatni film z 2013 roku „Ambassada” , była naprawdę totalną porażką. Pomyślałem już wtedy, iż reżyser chyba się wypalił i szuka czegoś na siłę , by czasem pojawiać się w tym świecie filmu jako reżyser. Po kilku latach, Machulski ponownie się wyłania ze swoim nowym tytułem – „Volta”.  Może te kilka lat coś zmieniła, gdyż nastała jakaś przemiana, a raczej powrót do korzeni.  Reżyser sięgnął po gatunek filmowy będący jego specjalnością już od czasów debiutanckiego „Va Banku”. Mowa o tzw. caper story, czyli sensacyjnej opowieści o wielkim przekręcie. Oprócz tego twórca, pod płaszczykiem kina rozrywkowego przemyca tyleż prześmiewczą co gorzką diagnozę polskiego społeczeństwa.

Podczas tej 1 godziny 45 minut, naprawdę fajnie się bawiłem. Powrócił stary machulski, który zręcznie skonstruował wielki przekręt i z każdym krokiem przybliża nas do finału, który potrafił zaskoczyć. W tym filmie cały czas się coś dzieje, jak i pod względem akcji tak i pod względem dialogów. Postaci w filmie fajnie wymyślone, a odtwórcy idealnie wpasowali się w swoich bohaterów, tworząc aurę całości historii. Biorąc udział w tej całej historii pewnego znaleziska, mamy wrażenie że każdy się przy tym dobrze bawi, włącznie z reżyserem. Nie Znajdziemy tutaj dłużyzn, jak i niepotrzebnych momentów. Wszystko się fajnie skleja w całość. Same dialogi napisane także przez MAchulskiego, idealnie domykają akcję tego filmu. Można fajnie się pośmiać. Uważam, iż jest to udany powrót po latach, i jeżeli twórca w tych klimatach pozostanie, to zapewne za jakiś czas zobaczymy coś udanego. I tego powinniśmy sobie życzyć, gdyż tylko Machulski kręcił filmy z takim klimatem. Volta, to film w który warto się wciągnąć dla rozrywki 🙂

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s