„Powiernik Królowej” – „Victoria and Abdul”

 

 

36-og

 

 

„Powiernik królowej” to historia niezwykłej przyjaźni, jaka połączyła brytyjską królową Wiktorię z Abdulem Karimem, indyjskim muzułmaninem, który towarzyszył jej i służył przez ostatnie 15 lat panowania królowej. Wiktoria nadała mu tytuł „munshi”, sekretarza, ale także nauczyciela. Platoniczna relacja łącząca oboje była źródłem plotek i niepokoju na brytyjskim dworze. Spekuluje się, że to dzięki wpływowi Abdula Karima polityka zagraniczna kraju i silny, bezkompromisowy charakter królowej uległy złagodzeniu.

Jestem fanem filmów biograficznych. Nie istotne kogo one dotyczą, zawsze są na swój niepowtarzalny sposób ciekawe oraz odkrywcze. Najbardziej cenne są te, które opisują historie praktycznie nieznane lub dopiero co odkryte. Takim właśnie odkryciem jest dla mnie ten tytuł. „Powiernik Królowej”  to niezwykła historia przyjaźni, która wyszła na światło dzienne w 2010 roku, gdy zostały odnalezione pamiętniki Adula Karim’a. Zapisane strony odkryły niesamowitą historię dwojga obcych sobie ludzi, obcych klasowo oraz kulturowo. Jak pokazuje życie, nie ważne skąd pochodzimy, nie ważne jakiego koloru jest nasza skóra. Ważne jest to jakimi potrafimy być ludźmi, co sobą reprezentujemy, co chcemy dać drugiej osobie. Ta niezwykła historia wydarzyła się naprawdę, między Królową Wiktorią oraz indyjskim muzułmaninem, który znalazł się przypadkiem na dworze królewskim.

Reżyser filmu Stephen Frears , pokazuje w odpowiedni sposób rodzące się uczucie, uczucie którego nie każdy może zaznać. Czasem czysty przypadek może sprawić, że nasze dni mogą się odmienić. Spotkanie obcej osoby, o pozytywnym nastawieniu, może tchnąć życie, w życie innego człowieka, który czuje się samotny oraz opuszczony. To właśnie w tym filmie jest piękne. Ta budząca się radość życia, radość chwili, radość poznawanie czegoś czego się nie znało. Nie ważne w jakim wieku jesteśmy, na to zawsze jest czas, by doznawać duchowym uniesień uzdrawiających nasze ciało i umysł. Królowa Imperium Brytyjskiego, Kobieta zmęczona życiem, samotna, otoczona z każdej strony sępami na dworze, karierowiczami czekającymi na Jej śmierć. On prosty człowiek, który po prostu oddał siebie, swoją radość życia. Tak narodził się niezwykły czas odrodzenia.

„Victoria and Abdul” to opowieść bardzo zrównoważona, ukazująca widzowi różne aspekty tej całej historii. Tutaj jest wszystko, radość, uśmiech ale także dramat i łzy. Jedno przechodzi w drugie, tak jak to w życiu bywa. Dzięki tej równowadze nie otrzymujemy tylko płaskiej historii o ckliwych chwilach, otrzymujemy lekcje życia, to czego brakuje, to czego pragniemy i to do czego nie możemy powrócić. Jeżeli już coś takiego się przytrafia, staramy się pielęgnować ten stan i właśnie to dzieje się w tej opowieści. Wspaniałym wzbogaceniem tej historii są dwie równorzędne główne role. Jak zawsze wspaniała Judi Dench w roli Wictorii, jest po prostu idealna w tej kreacji. Dostojna tak jak powinna być Królowa. Każde emocje wyczytujemy na jej twarzy, oraz widzimy to w mowie ciała.  Towarzyszy jej Ali Fazal , wcielający się w rolę Abdula. Pogodny mężczyzna, który traktuje każdą sekundę życia jak przygodę. Właśnie to sprawia, że szary świat królewski zaczyna odżywać. Cóż mogę więcej napisać … obejrzyjcie ten tytuł, jeżeli lubicie poznawać takie historie, myślę że jest tego warty 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s