„M jak Morderca” – „Hangman”

 

 

Hangman-movie-poster

 

 

Emerytowany detektyw z wydziału zabójstw, Ray Archer wraz z kryminalnym profilerem Willemem Ruineymem i dziennikarką śledczą Christi Davies  próbują  schwytać seryjnego mordercę. Sprawa staje się jedną z najtrudniejszych w karierze doświadczonych policjantów, wciągając całą trójkę w wisielczą grę.

Jest to jeden z lepszych thrillerów kryminalnych jaki ostatnio widziałam. Tutaj naprawdę widz trzyma się ostro obrazu , by nie wypaść z gry.  „Hangman” to zabawa w kotka i myszkę, między seryjnym mordercą a parą detektywów. W stanach Zjednoczonych gra ta jest zwana – grą w wisielca i też w tym przypadku o to chodzi. Przerażające jest tylko to, że wisielec jest realny. To co na tablicy lub kartce papieru, realnie znajduje się w przestrzeni jaką tworzy morderca. Przestrzeń daje możliwości, więc i przysłowiowy kat je wykorzystuje. Reżyser filmu Johnny Martin w bardzo zrównoważony sposób pokazuje nam cały proces gry. Każdy stopień układanki jest przemyślany. Nie znajdziemy w tym filmie niepotrzebnych dłużyzn czy też scen. Wszystko idealnie do siebie pasuje i prowadzi Nas do celu, który wszyscy chcemy osiągnąć. Przez całą długość filmu, 1 godzinę 40 minut, znajdujemy się w stanie zaciekawienia i zadajemy sobie pytanie, czy to ma jakiś związek z detektywami, którzy zostali wskazani, czy też to tylko gra szaleńca? Tego Wam nie napiszę, jak kończy się fabuła, gdyż zepsuł bym całą grę, która jest dosyć irytującą i początkowo wprawia wszystkich w stan bezradności.

W filmie mogłem zobaczyć aktora, którego bardzo lubię na ekranie, a nie jest już to takie częste jak kiedyś. W jedną z głównych ról wciela się Al Pacino. Detektyw Archer, emerytowany policjant zostaje wciągnięty w całą grę jako partner młodszego kolegi po fachu. Jak zawsze jest to gra , która idealnie wtapia się w całość. Podczas oglądania wyczuwamy, iż jest to rola stworzona dla iego i świetnie się w niej czuje.  Młodszego partnera gra Karl Urban, który nie ustępuje filmowemu koledze i również dopełnia ten duet.

„M jak morderca” to thriller dla każdego fana tego gatunku. Jest dobra rozwijająca się akcja, mamy tajemnicę do rozwiązania, jest nieustająco rosnące napięcie. Myślę, że warto poświęcić czas na takie kino. POLECAM.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s