Grudniowe rozczarowania – „Kingsman: Złoty krąg” – „Kingsman: The Golden Circle”

 

 

7801653.3

 

 

W roku 2014 widzieliśmy Kingsman: Tajne służby „ za kamerą którego stanął Matthew Vaughn. Był to film, który naprawdę dobrze się oglądało. Po kilku latach ten sam reżyser staje ponownie za kamerą kontynuacji historii w tytule Kingsman: Złoty krąg.  Czy po tych kilku latach jest to warta zobaczenia kontynuacja historii tajemniczej agencji wywiadowczej? 

Może najpierw opis dystrybutorski. Kontynuacja przeboju „Kingsman: Tajne służby”, który zrewolucjonizował kino szpiegowskie i wprowadził na ekran agentów nowej generacji. Tym razem nasi bohaterowie stają w obliczu wyjątkowego wyzwania. Gdy ich kwatera zostaje zniszczona, a los świata zawisa na włosku, brytyjscy agenci odkrywają, że w Stanach Zjednoczonych istnieje sprzymierzona organizacja szpiegowska o równie długiej i bogatej historii. Przedstawiciele dwóch elitarnych organizacji muszą teraz zapomnieć o dzielących ich różnicach i wspólnie stawić czoło nieobliczalnemu wrogowi, który dąży do władzy nad światem. Gra idzie o wyjątkowo wysoką stawkę, ale dla Eggsy’ego nie ma nic trudnego.

Wiele na temat tej odsłony nie mam do powiedzenia, gdyż jest to pusta wydmuszka. Tak jak napisano w opisie ” … film , który zrewolucjonizował kino szpiegowskie … „ , miałem podobne odczucie podczas pierwszej części. Niestety, nowa odsłona jest już czymś totalnie odmiennym i uważam ją za rozczarowanie. Zastanawiam się, co wpłynęło na decyzję twórców, by fabułę tak skonstruować, aby wyglądała jak blockbuster oparty  tylko na efektach specjalnych bez ciekawej opowieści. Po pierwsze film niepotrzebnie jest długi, nawet bardzo długi! 2 godziny 20 minut jak na taki gatunek to lekka przesada. W trakcie po prostu się nudziłem, czekając na koniec. Większość scen to tylko walki, strzelanina i inne cudactwa. Kino szpiegowskie zatraciło się całkowicie w tej części. Odniosłem wrażenie, iż nikt nie stawia na dialogi i praktycznie nie ważne jest to, jak wypadną poszczególne postaci, które powinny być istotne. Film w moim przekonaniu jest bardzo nieudaną produkcją w typowo amerykańskim stylu, który może się podobać tylko w USA. Postaci w filmie są wręcz puste, jak rzadko kiedy, często nawet przerysowane ( a chyba nie o to chodziło?). Już dawno nie widziałem czegoś takiego, by poszczególni bohaterowie byli tak nijacy. W filmie zobaczymy takich aktorów jak Colin FirthJulianne MooreMark StrongHalle BerryChanning TatumJeff Bridges i na dokładkę Elton John. Widząc taką obsadę można było przypuszczać z początku, że może być ciekawie. Niestety, tak się nie stało. Nikt z wyżej wymienionych aktorów nie tchnął życia w swoich bohaterów. Brak charyzmy oraz brak indywidualizmu. Sam nie wiem czy jest coś w tym filmie wartego uwagi. Jest ciężki przez przesycenie efektów, jest nudny, mamy wiele niepotrzebnych scen, bardzo długi …

1382x2048_otc6wp (1) 1382x2048_otc6wp Plakatosyy_3

Kingsman: Złoty krąg”  to moje kolejne grudniowe rozczarowanie na koniec 2017 roku. Historia, która miała świetny początek w 2014 roku, została po kilku latach, przez tego samego reżysera „zarżnięta” filmowo. Kolejny raz życie pokazało, iż nie jest łatwo zrobić kontynuację, tak by utrzymać poziom. Do tej pory chyba tylko udaje się to z powodzeniem twórcom serii „Mission: Impossible „, gdzie każda kolejna część ma w sobie poziom odpowiedniej adrenaliny.

Oglądacie ten film na własne ryzyko. Może Wam będzie odpowiadać, ale to trzeba już samemu sprawdzić. Ja sprawdziłem i nie jestem za 😦

 

2 myśli na temat “Grudniowe rozczarowania – „Kingsman: Złoty krąg” – „Kingsman: The Golden Circle”

  1. Zgadzam się w 100 % chociaż nie widziałem jeszcze pierwszej części. Warto odpalić w tej sytuacji jedynkę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s